Grudzień 2014
P W Ś C P S N
« lis    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Archiwa

stat4u

Jak z leśników terrorystów zrobiono

Informacja z SejmuInformacja z Sejmu_2Informacja z Sejmu_3

Szkodliwa dla Lasów zmiana Konstytucji odrzucona

galery_very_big
Czterdzieści minut po północy już 18 grudnia 2014 roku Sejm odrzucił zmianę Konstytucji forsowaną przez PSL i PO, która zamiast chronić lasy, jak przekonywali wnioskodawcy, stwarzała furtkę do ich prywatyzacji. Przypominamy, że w zmianie ustawy zasadniczej posłowie PSL-u i PO, ale równnież SLD i pozostali lewacy zawarli zapis o wyjątku w ochronie lasów przed przekształceniami własnościowymi. Te wyjątkowe sytuacje poparte tzw celami publicznymi lub celami zrównoważonej gospodarki leśnej mogła określić już zwykła ustawa. Problem w tym, że cele publiczne są nieokreślone prawnie i pod to sformuowanie można podłożyć bardzo szeroką skalę zadań, np ratowanie budżetu.  Poprawkę PiS-u o skreślenie tego wyjątku rządząca większość sejmowa odrzuciła. Na galerii Sejmu miejsca zajęło ponad czterdziestu leśników, którzy na apel Przewodniczącej KSPL NSZZ „Solidarność” Grażyny Zagrobelnej stawili się w Warszawie. I choć potraktowani zostali przez straż marszałkowską niemal jak terroryści, to nie poddali się i wytrwali. Dziękujemy tym leśnikom, za ich obywatelska postawę. Cieszymy się, że ta szkodliwa poprawka Konstytucji nie przeszła.

 

Solidarność o nocnym głosowaniu

Komonikat 1 Komonikat 2Konstytucja i Referendum

Zmiana Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej głosowana po północy?!

Życie nauczyło nas, że jeśli ktoś ma coś do ukrycia, to robi to pod osłoną nocy.
Co mają do ukrycia rządzący w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej, skoro istotne dla społeczeństaw ustawy o referendum w sprawie polskich lasów i polskiej ziemi, podpisane przez ponad 2,5 mln obywateli, oraz zmiana konstytucji w zakresie wprowadzenia ochrony przed prywatyzacją Lasów Państwowych, rozpatrywane będą w środku nocy, pomiędzy godzinami 1:30 a 2:30. Czy o tak późnej porze wogóle można głosować zmianę Konstytucji. To jawna kpina z Konstytucji i z obywateli, którzy dążą do aktywnego uczestnictwa w legislacji i korzystają ze swoich praw.

83 posiedzenie 183 posiedzenie 283 posiedzenie 3

Polacy spotykają się na marszu 13 grudnia

Demonstracja

 W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego na placu Trzech Krzyży w Warszawie rozpocznie się marsz organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Tym razem „w obronie demokracji i wolności mediów”.
– To, co się dzieje w tej chwili w Polsce, jest totalnym zaprzeczeniem demokracji. Informacje ważne są całkowicie pomijane, również przez media. Informacje mniej ważne są bardzo mocno nagłaśniane – mówił prof. Jan Szyszko, poseł PiS, zapraszając do udziału w sobotnim marszu.
Prawo i Sprawiedliwość od lat organizuje marsze w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w obronie idei „Solidarności”. W tym roku jednak kontekst marszu – tłumaczył prof. Szyszko – jest szczególny: ze względu na sytuację związaną z listopadowymi wyborami samorządowymi oraz zatrzymaniem i sądzeniem dziennikarzy. Według posła PiS Dariusza Bąka, koalicja PO – PSL nie traktuje poważnie społeczeństwa, o czym ma świadczyć choćby odrzucanie w Sejmie inicjatyw obywatelskich o przeprowadzenie ogólnonarodowego referendum w najważniejszych dla Polaków kwestiach, pod wnioskami o które podpisało się łącznie już ponad 5 milionów obywateli. W ten sposób koalicja zignorowała m.in. wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie przeforsowanego przez rząd podniesienia wieku emerytalnego. Bąk zaznaczył, że „kiedy społeczeństwo rozprawiało się z komunizmem, też obowiązywała konstytucja”. – Wtedy też były piękne zapisy o wolności słowa i wolności obywateli. A co się działo? Nie wolno było się spotykać, nie wolno było mówić tego, co się myśli. Dzisiaj zamykają usta dziennikarzom – mówił Bąk. – Jako internowany w stanie wojennym w 1982 r., przez 5 miesięcy w Białołęce, wiem, do czego prowadzi łamanie Konstytucji i lekceważenie społeczeństwa. Jest to wielki czas, żeby społeczeństwo reagowało na to, co się dzieje w naszym państwie. Nie możemy milczeć – apelował.
Jeszcze przed wyborami samorządowymi ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego zgłosiło projekt ustawy, który pozwoliłby przeprowadzić je w sposób przejrzysty. – Projekt Prawa i Sprawiedliwości został odrzucony. Świadczy to o tym, że aktualnie rządzący Polską – PSL i PO – chcą na mętnych przepisach kontynuować swoją władzę. Społeczeństwo nie powinno na to pozwolić. I w tym celu jest marsz 13 grudnia – dodał poseł PiS.
Jan Szyszko zwrócił uwagę, że jednym z powszechnie przemilczanych tematów w większości mediów jest sprawa polskich lasów i polskiej ziemi. PiS postuluje m.in. przeprowadzenie referendum w sprawie obrony polskich lasów. – Społeczeństwo zebrało już ponad 2,5 miliona podpisów w obronie polskich lasów i polskiej ziemi, a do tej pory ta sprawa jest całkowicie przemilczana. Mimo że podpisy wpłynęły do ówczesnej pani marszałek Sejmu już 9 maja 2014 r., do tej pory punkt w tej sprawie nie został wprowadzony pod obrady Sejmu. A sprawa jest niezwykle ważna – tłumaczył poseł. – Od 1 maja 2016 r. zacznie obowiązywać wolny obrót ziemią leśną i rolną. Społeczeństwo jest zaniepokojone tym, czy czasem Polskie Lasy Państwowe, które mogą stać się bankrutem, nie zostaną oddane pod młotek. Jest to 7,5 miliona hektarów – wyliczał Szyszko. Wcześniej rząd przeforsował przez Sejm ustawę, która pozwoli drenować firmę Lasy Państwowe z gotówki. Według Bąka, może to oznaczać przygotowania do sprywatyzowania lasów.
Według prof. Szyszko, charakterystyczny dla rządzących jest też sposób potraktowania kolejnej ważnej inicjatywy. – Polska winna być wolna od produkcji żywności opartej o genetycznie modyfikowane organizmy. W tej sprawie PiS wielokrotnie składało wnioski – a 2 lata temu złożyło kompleksowy projekt ustawy, która jest zgodna z prawem Unii Europejskiej, mówiący o promowaniu Polski jako kraju, który produkuje żywność bez GMO. Teraz otrzymuję pismo od marszałek Radziszewskiej, że projekt wymaga notyfikacji Komisji Europejskiej – mówił Szyszko. W tym czasie, jak zaznaczył, rząd wielokrotnie doprowadzał do zmian prawa w zakresie GMO, aby uruchomić proces wprowadzania genetycznie modyfikowanych organizmów w produkcji żywności i pasz w Polsce. – Nie słyszałem, aby rząd notyfikował te swoje propozycje w Komisji Europejskiej – dodał profesor.

Konferencja prasowa posłów prof. Jana Szyszko i Dariusza Bąka w obronie demokracji w Polsce

źródło: Nasz Dziennik

Umowy śmieciowe w Lasach są normą

List umowy śmieciowe 1List umowy śmieciowe 2List umowy śmieciowe 3List umowy śmieciowe 4List umowy śmieciowe 5Um.terminowe cz.1 Um.terminowe cz.1Um.terminowe cz.2

Żądamy referendum

Od blisko 10. miesięcy, gdy w lutym br. prezydent Komorowski podpisał nowelizację ustawy o lasach, trwa protest wielu środowisk związanych z leśnictwem, ochroną przyrody oraz środowisk katolickich, wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość przeciwko rządowym  decyzjom o nałożeniu na Lasy Państwowe niesprawiedliwej i nieuzasadnionej daniny.

Ale to nie koniec skandalu. Już siedem miesięcy czekamy na decyzję parlamentu w sprawie przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum dotyczącego przyszłości Lasów Państwowych i Polskiej Ziemi. Inicjatywa przeprowadzenia referendum spotkała się olbrzymim odzewem ze strony zatroskanego społeczeństwa. Do tej pory prof. Jan Szyszko przekazał doKancelarii Sejmu ponad 2 miliony podpisów. Już na początku czerwca ówczesna Marszałek Sejmu Ewa Kopacz poinformowała, że pod wnioskiem o przeprowadzenie ogólnonarodowego referendum została prawidłowo złożona ustawowo wymagana liczba podpisów. Mijają kolejne miesiące a sprawa referendum jest odkładana do przepastnych urzędniczych szuflad Kancelarii Sejmu. Dlaczego najpierw marszałekEwa Kopacz o obecnie marszałek Radosław |Sikorski  nie dopuszczają do parlamentarnej debaty w sprawie referendum? Miliony Polaków zatroskanych o Narodowe Dobra jakimi są Lasy i Ziemia oczekują na decyzję Sejmu. Koalicja PO-PSL tak bardzo obawia się głosu obywateli, bo ograbienie Lasów Państwowych to kolejny skandal i kpina z woli Polaków!
(całość czytaj na skurkiewicz.blox.pl)

 

Działania w Puszczy Białowieskiej to nie ochrona, to ideologia

manifest w obronie Puszczy Białowieskiej _1manifest w obronie Puszczy Białowieskiej _2manifest w obronie Puszczy Białowieskiej _3

Czy Polska jest niepodległa?

Jedni skłonni byliby wciąż śpiewać: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie”, a drudzy: „Ojczyznę wolną, pobłogosław, Panie”. Jak to właściwie jest? Niepodlegli, czy wciąż zniewoleni.

Są tacy, co uważają, że z jednej niewoli, tej sowieckiej, wpadliśmy szybko w drugą niewolę: uzależnienie od zideologizowanej lewicowo Unii z Niemcami na czele i od starszego brata w Rosji, który np. od 4 lat nie oddaje nam wraku samolotu smoleńskiego, bo tak mu się podoba i już. Inni zżymają się na takie stawianie sprawy i głoszą, że Polska jest wolną, zieloną wyspą, czemu dają wyraz maszerując z różowymi okularami na oczach i czekoladowym orłem na platformie. Jedni skłonni byliby wciąż śpiewać: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie”, a drudzy: „Ojczyznę wolną, pobłogosław, Panie”. Jak to właściwie jest? Niepodlegli, czy wciąż zniewoleni.

Proponuję spojrzeć na tę kwestię trochę inaczej. Wieloletni, znakomity dyrektor poprawczaka dla dziewcząt w Falenicy k. Warszawy powiedział mi kiedyś, że w swych pedagogicznych wysiłkach odwołuje się do obrazu diabła i stojącego po drugiej stronie anioła. Jedni stoją bliżej diabła, a inni bliżej anioła, ale nie to jest najważniejsze. W wychowaniu naprawdę ważne jest to, w jakim kierunku ktoś zmierza. Można mieć wiele grzechów na sumieniu, ale wybrać właściwy kierunek: ku aniołowi. I odwrotnie, ze stosunkowo czystym kontem można iść ku diabłu. Nie chodzi więc o określenie tego, czy ktoś jest teraz zły, czy dobry, ale o zobaczenie, w jakim kierunku zmierza. Analogicznie jest z niepodległością, która jest raczej procesem, kierunkiem, niż raz na zawsze posiadaną rzeczą. Za PRL-u byliśmy ograniczeni sowieckim systemem, ale kolejne lata (1956, 1968, 1970, 1976, 1980) budziły w nas coraz większą determinację w podążaniu ku niepodległości. Byliśmy bliżej diabła, ale patrzyliśmy w stronę anioła. Dziś wydaje się, że w porównaniu z PRL-em jesteśmy bliżej anioła wolności, ale w jakim kierunku zmierzamy? Podzielam niepokój tych, którzy pytają się, co będzie z Polską niepodległą. Bo sądzą, że nie idziemy w dobrym kierunku. Może więc by należało śpiewać: Ku Polsce niepodległej racz nas wciąż prowadzić, Panie.

Niepodległość ma różne wymiary: polityczny, ekonomiczny, medialny, kulturowy. Chodzi o to, aby nikt z zewnątrz nie narzucał nam władz, innymi słowy, by nie rządzili nami ludzie uzależnieni od obcych, czy też po prostu agenci. Trzeba dbać o własny system gospodarczo-ekonomiczny, tak aby nie być całkowicie bezbronnym wobec kogoś, kto mógłby nas łatwo szantażować przysłowiowym zakręceniem kurka lub zamknięciem banku. Bo pieniądze w pewnych sytuacjach mają narodowość. Warto też posiadać własne media, by w sprawach kluczowych nie okazało się, że grają one przeciwko naszemu interesowi narodowemu. Niepodległość, to także wspieranie i rozwijanie rodzimej kultury, która pozbawiona kompleksów nie papuguje innych, często prymitywnych wzorców. Oczywiście nie można negować faktu globalizacji, wzajemnych wpływów i potrzeby rozwijania wielorakiej współpracy. Tyle, że można starać się współpracować na równych zasadach pilnując swego interesu, albo podporządkowywać się coraz bardziej silniejszym i cieszyć się, że nas poklepali po plecach.

W czasie zaborów polskie elity były często skłócone, ale wielu pragnęło Polski niepodległej i poświęcało się, by ten cel osiągnąć. Dzięki temu stało się możliwe scalenie, zbudowanie na nowo polskiego państwa po roku 1918. Co więcej, byliśmy w stanie obronić niepodległość wobec sowieckiej nawały w 1920 roku. Dziś wydaje się, że nie brakuje środowisk, którym na Polsce nie zależy. Miłosz miał – zdaniem Herberta – powiedzieć, że „Polskę trzeba przyłączyć do Związku radzieckiego, bo sami nie potrafimy kompletnie nic”. Ci, którzy wolą różowe baloniki i gejowskie tęcze, niż biało-czerwoną flagę, mogliby się po tym zdaniem podpisać z tą różnicą, że w miejsce ZSRR należałoby wstawić brukselskich urzędników i politycznie poprawną, homo-femo-gender-międzynarodówkę. Miejsce komunistycznego internacjonalizmu, który przewidywał zrobienie z Polski kolejnej republiki radzieckiej, zajął internacjonalizm, który nie chce Europy jako wspólnoty niepodległych, choć ściśle współpracujących ze sobą ojczyzn, lecz dąży ku jednemu molochowi, gdzie na rzeczywistą niepodległość takich państw, jak Polska, nie będzie już miejsca. Uważajmy więc, w jakim kierunku idziemy, ku diabłu zniewolenia, czy ku aniołowi niepodległości.

Dariusz Kowalczyk SJ

Kto Ty jesteś, Polak?

Przed 91 laty zakończyła się droga, która trwała 123 lata. Tyle bowiem minęło od chwili, gdy ostatni z polskich władców Stanisław Poniatowskizłożył koronę do chwili, kiedy Rada Regencyjna przekazała władzę zwierzchnią nad armią brygadierowi wtedy, Józefowi Piłsudskiemu.

Ten dzień uznajemy za początek niepodległości. Ale jak powiedziano w trakcie apelu poległych: droga była długa i trudna. Wiele tysięcy naszych rodaków padło w tej drodze w czasie walki, tysiące, wiele tysięcy znalazło się w więzieniach na Syberii, w innych miejscach zesłania. Tysiące, wiele tysięcy zostało zmuszonych do emigracji po kolejnych powstaniach narodowych w szczególności po powstaniu listopadowym.

Naród polski bowiem nigdy nie zrezygnował. Nie wolno, nie można i nie uda się pozbawić niepodległości dużego, europejskiego narodu. A takim jesteśmy, byliśmy i pozostaniemy.

11 listopada 1918 roku to dzień, który możemy uznać za dzień ukoronowania, ukoronowania drogi, w której sprawdziły się polskie elity, polscy przywódcy polityczni, w którym sprawdzili się polscy intelektualiści, że przypomnę działalność Stefana Żeromskiego czy zmarłego w trakcie I wojny światowej Henryka Sienkiewicza. Sprawdzili się także polscy żołnierze na wszystkich frontach.

Polska otrzymała niepodległość nie tylko w wyniku tego, że I wojna światowa zakończyła się klęską wszystkich trzech zaborców. Polska odzyskała niepodległość dlatego, że podjęła o nią walkę, że zbudowała wszystko co jest potrzebne do tego, żeby państwo stworzyć i w latach 1918-21, czyli do zakończenia trzeciego powstania śląskiego, to państwo obronić i wywalczyć jego granice.

II Rzeczpospolita, którą się szczycimy, miała też swoje wady. Nie była jak nic na tym świecie państwem idealnym, ale scalono trzy zabory, stworzono prawie do końca jeden system prawny, państwo było w miarę sprawne, posiadało rozbudowaną administrację, siły zbrojne. Okres międzywojenny to wielki okres rozwoju naszej literatury, sztuki, a także nauki.

Te dwadzieścia lat to lata wielkie. Po nich przyszła II wojna światowa, miliony ofiar, potężne antyhitlerowskie podziemie, wspaniałe powstanie warszawskie, akcja ‚Burza’, powojenny opór przeciwko komunizmowi. Ale dwa kolejne pokolenia żyły w kraju, który nazywał się Polską, który miał formę państwa, ale suwerenności nie miał. I to udało się przełamać. I tym razem Polacy uczynili to w wielkim stopniu.

Olbrzymi ruch Solidarności, wcześniejsza opozycja demokratyczna, zrywy, najbardziej znane w roku 1956, 1968, 1976 i w końcu ostateczny w roku 1980.

Wszystko to były nasze kroki, nasze własne do wolności.

Dwa dni temu obchodziliśmy dwudziestolecie obalenia muru berlińskiego. Nikt nie twierdzi, że to jest rocznica nieważna, ona jest ważna, jest bardzo ważna, ale mur berliński stałby znacznie dłużej, gdyby wcześniej w Polsce Solidarność nie wywalczyła z powrotem prawa do legalnego działania, gdyby nie odbyły się wybory 4 czerwca i gdyby w końcu 12 września, tu w Warszawie nie powstał pierwszy niekomunistyczny rząd w całej Środkowej i Wschodniej Europie, rząd Tadeusza Mazowieckiego.

Polska w chwili obalania muru berlińskiego była już wolna i bez wolnej Polski inni również nie byliby wolni. Możemy to mówić otwarcie i szczerze i odważnie. Mówię tylko to, co się mojej ojczyźnie należy.

Dzisiaj, po 20 latach Trzeciej już Rzeczpospolitej musimy budować nowy patriotyzm. Patriotyzm, który wpatrzony jest w przyszłość, ale musi mieć też korzenie, musi mieć też korzenie w przeszłości. Musi mieć pamięć, bo nie ma patriotyzmu bez pamięci. Próbujemy tę pamięć uparcie budować i odbudowywać, i na tej drodze nie może być zakrętów.

Jednocząca Europa stoi też przed wielkim eksperymentem, wkrótce wejdzie w życie Traktat Lizboński. Jeżeli będzie on rozumiany w sposób prawidłowy, to będzie postęp, to będzie sukces dla Europy, ale także i dla naszego kraju. Ale dobra interpretacja to interpretacja taka, która mówi, że Unia jest związkiem państw, ścisłym, ale ścisłym związkiem państw niepodległych, o odrębnej tożsamości, historii, a w znacznym zakresie także polityce.

To taka postawa odpowiada realiom dzisiejszej Europy. Taka postawa odpowiada także interesom naszej ojczyzny. Nikt nie będzie w Polsce przyjmował do wiadomości, że w szkołach nie wolno wieszać krzyży, nie ma na co liczyć. Być może gdzie indziej tak, ale w Polsce nie.

I to dzisiaj, walka o miejsce Polski w Europie, która wkroczyła w nową fazę, walka o bezpieczeństwo Polski, w tym bezpieczeństwo energetyczne, walka o rozwój gospodarczy, o modernizację kraju, ale także walka o zachowanie tych wartości, które pozwoliły nam przetrwać, które stanowią dzisiaj o naszej sile – to wszystko składa się na nowy patriotyzm.

11 listopad jest symbolem zwycięstwa po 123 latach drugiej niepodległości Polski. Ale 11 listopad niech będzie też symbolem przyszłej Polski, tej Polski, która zajmie takie miejsce w Europie, jakie z jej ponad tysiącletniej historii, z jej bohaterskiej walki w wieku XIX i XX się należy, na które uczciwie zasłużyła.

Prezydent RP Lech Kaczyński

11 listopada 2009 roku

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-przemowienie-prezydenta-rp-przed-grobem-nieznanego-zolnierza,nId,870177#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Kto ty jesteś? – WŁADYSŁAW BEŁZA

Kto ty jesteś?
— Polak mały.
— Jaki znak twój?
— Orzeł biały.
— Gdzie ty mieszkasz?
— Między swemi.
— W jakim kraju?
— W polskiej ziemi.
— Czem ta ziemia?
— Mą Ojczyzną.
— Czem zdobyta?
— Krwią i blizną.
— Czy ją kochasz?
— Kocham szczerze.
— A w co wierzysz?
— W Boga wierzę,
— Coś ty dla niej?
— Wdzięczne dziecię.
— Coś jej winien?
— Oddać życie.

Co masz kochać? pytasz dziecię,
Co dla serca jest drogiego?
Kochaj Boga, bo na świecie,
Nic nie stało się bez Niego.
Kochaj ojca, matkę twoją,
Módl się za nich co dzień z rana,
Bo przy tobie oni stoją,
Niby straż od Boga dana.
Do Ojczyzny, po rodzinie,
Wzbudź najczystszy żar miłości:
Tuś się zrodził w tej krainie,
I tu złożysz swoje kości.
W czyim sercu miłość tleje,
I nie toczy go zgnilizna,
W tego duszy wciąż jaśnieje:
Bóg, rodzina i Ojczyzna

PIEŚNI PATRIOTYCZNE

POLONEZ OGIŃSKIEGO