Grudzień 2019
P W Ś C P S N
« Wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Archiwa

Ofensywa zła i karta wyborcza

Papież Leon XIII którego pontyfikat przypadł na lata 1878-1903 był autorem 24 encyklik w tym tej najbardziej znanej Rerum Novarum. W czasie swego pontyfikatu podejmował się mniej lub bardziej udanych działań dyplomatycznych w trakcie których przyczynił się np. do rezygnacji  Bismarcka z wprowadzania tzw. Kulturkampfu oraz z ustaw antykościelnych. Wielu historyków kościoła uważa tego Papieża za jednego
z największych MISTYKÓW. 13 października 1884 r gdy po zakończonej mszy porannej Leon XIII odmawiał modlitwę dziękczynienia usłyszał dialog Chrystusa z szatanem w którym ( znaczny skrót) szatan oświadczył, że przez 100 lat tj. całe stulecie XX wieku potrafi zniszczyć kościół Chrystusowy warunkując to otrzymaniem większej władzy na TYMI co MU SŁUŻĄ. Jezus godząc się z postawionymi warunkami odrzekł – więc próbuj jak potrafisz.

                                                             ZŁO zacząło działać

1-sza połowa XX wieku przyniosła Europie : Wielką Wojnę Wszechświatową (nazwaną później 1-szą Wojną Światową ), Rewolucję Październikową , Wojnę Domową w Hiszpanii , II Wojnę Światową. Pomijam celowo inne podobne wydarzenia, konflikty o znacznie mniejszej skali.     

                                                    Najpierw o WOJNACH

 W trakcie 1-szej Wojny Światowej śmierć poniosło lub zaginionych zostało ok.- 8.7 mln żołnierzy, do tej ilości należy dodać śmierć 5 mln  osób cywilnych. W wyniku odniesionych ran  30 mln osób zostało kalekami. Można więc przyjąć, iż ogółem
w trakcie I-szej wojny światowej zabitych i zaginionych zostało ogółem ok.14 mln osób, a 30 mln zostało inwalidami.

 II Wojna Światowa spowodowała śmierć ponad 18-stu milionów żołnierzy, 28- milionów osób cywilnych. W/w dane są wynikiem badań historyków amerykańskich, brytyjskich, w tym np. Normana Davisa i są znacznie uśrednione, ponadto wyraźnie różnią się się od wyników innych naukowców np. wg historyków z uniwersytetów zachodniej Europy w ciągu 6 lat wojny zginęło ponad 60 milionów ludzi, co stanowiło około 3% całkowitej liczby ludności na świecie (ok. 2,3 miliarda), z czego 19–28 milionów zmarło w wyniku głodu i chorób. Można natomiast  przyjąć, iż II wojna światowa w Nowoczesnej Europie ( zmniejszyła się znacznie ilość monarchii ) była konfrontacją pomiędzy Ideologią  ZŁA (Niemcy hitlerowskie , po r.1945  ZSRR), a Ideologią Świata Demokratycznego (Polska oraz oraz alianci zachodni – bez ZSRR)

Gdy 1917 r. kończy się koszmar 1-szej Wojny Światowej – na terenie Rosji
w wyniku Rewolucji Październikowej wykluwa się Największe ZŁO. Jest nim  1-sze Komunistyczne Państwo w którym w latach 1919 – 1953 najwyższą władzę sprawowało 2 ludzi o wyraźnych cechach  psychopatycznych tj. tow. Lenin i tow. Stalin. Barwą tego zła była CZERWIEŃ czyli krew. Rzeczywiście krew wielu milionów ludzi mają na rękach wszyscy przywódcy komunistyczni. Drugim ZŁEM które rozwijało równolegle (ale dość później) był Faszyzm którego barwą stał się BRĄZ. Najwyższy wódz tego ZŁA również miał wyraźny defekt psychiczny. Te dwa systemy dopuściły się wielomilionowych morderstw w podbitych krajach ale również morderstw dokonanych na własnych obywatelach. I tu występują zasadnicze różnice

                                            Stalin a  obywatele  ZSRR

Wydaje mi się, iż większość z nas wie, iż w latach 1919- 1953 z rozkazu  Lenina i Stalina pozbawiono życia  ok. 100  mln ludzi .W kraju o którym  śpiewała  radziecka aktorka  Lubow Orłowa  –

Шиpока стpана моя pодная                   – olbrzymia jest moja rodzinna ojczyzna
Много в ней лесов полей и pек             –  dużo w niej lasów, pół i rzek
Я дpугой такой стpаны не знаю,           – ja drugiego takiego kraju nie znam
Где так вольно дышит человек         – gdzie tak swobodnie  żyje  człowiek 

Wg. badań historyków amerykańskich w czasach rządów tow. Lenina (lata1919-1924 wymordowano i zagłodzono ( masowe odbieranie chłopom  produktów rolnych ) około
5
mln  obywateli  tego kraju.  

Jednocześnie w tym  samym okresie rozstrzelano lub zakatowano  podczas pobytu w aresztach  prawie 1 mln ludzi.                                                                                             

W czasach Stalina ( lata 1924-53 ) dochodzi do  do śmierci dziesiątków milionów obywateli ZSRR. W  tym czasie wg znanego pisarza  rosyjskiego Aleksandra Sołżenicyna  w radzieckich gułagach od r.1923 do 1954   uśmiercono ponad 60 mln ludzi. W liczbie tej uwzględniono znaczną ilość zgonów podczas transportu do łagrów oraz zgony tych, którzy zmarli już na wolności wskutek wycieńczenia organizmu .

Od r.1924  z rozkazu Stalina  rozpoczęły się systematyczne polowania na urojoną opozycje jaka wg niego znajdowała się Komitecie Centralnym oraz w niższych instancjach partyjnych – z tego powodu  zamordowano ok. 1 mln obywateli.   

Wielki Głód  lata 1932-33 ( przymusowa kolektywizacja chłopów, kary śmierci dla ukrywających  produkty rolne ) spowodowały śmierć  ( dane szacunkowe ) od 6 do 10 mln ludzi

 Brytyjski  historyk – sowietolog  Robert Conquest dokonał próby szacunku ofiar terroru wyłącznie za lata 1937–1938 określając iż w na ogólna ilość aresztowanych w tym okresie ( 7-8 mln ) tzw. trójki NKWD  rozstrzelały ok 1- 1,5 mln ludzi,  natomiast  w obozach koncentracyjnych zmarło lub zostało rozstrzelonych ok. 2 mln obywateli ZSRR.

W r. 1933  STALIN ogłosił ( jakże bliski teraz nowoczesnym biedroneczkom)  „5-cio letni plan bez Boga”. Z 216 tys. duchownych prawosławnych oraz tzw. cerkiewnych aktywistów rozstrzelano ponad 107 tys. osób 

Podczas II wojny światowej  zginęło ogółem 27 mln obywateli ZSRR
z czego  10-11 mln stanowili żołnierze, a ok 16 mln cywile. Były to niewątpliwie największe straty ze wszystkich państw dotkniętych tą wojną. Ocenia się, iż tak wielka ilość ofiar wynikała głównie z błędów
i dyletanctwa Stalina dyktującego strategię wielu prowadzonych działań wojennych. Jak dowodzą historycy zachodni gdyby nie pogarda partyjnych decydentów wobec ludzkiego życia, co najmniej 1/3 tych ofiar mogła uniknąć śmierci. Szacuje się , że w trakcie wprowadzania komunizmu w Europie Środkowo -Wschodniej  (Polska , NRD, Czechosłowacja, Węgry, Rumunia, Albania, Bułgaria) z pomocą wojsk towarzyszy radzieckich oraz ich doradców zamordowano 400 tys. członków podziemia zbrojnego i przeciwników politycznych .

                                                            Hitler a  obywatele III Rzeszy    

 Wg. brytyjskiego  historyka III Rzeszy Franka McDonougha w latach 1933 – 1945  w Niemczech  z powodów politycznych  skazano na karę śmierci 30 tys. obywateli  III Rzeszy   z których 22 tysiące było komunistami.                                                                                                                                       W obozach koncentracyjnych wskutek przynależności do partii komunistycznej osadzono 150 tys. Szacuje się ,że z ilości  tej  śmierć poniosło  8-10 tys. Osób.  Należy zaznaczyć, iż  na  początku II wojny światowej w Niemczech  żyło 214 tysięcy Żydów,  z czego wymordowano ok. ok.180 tys.  Ogólnie Niemcy we wszystkich podbitych państwach wymordowali około 5,4 miliona Żydów, z czego blisko 2,6 miliona przez zastrzelenie i 2,8 miliona przez zagazowanie’ Szacuje się, iż łączna liczba ofiar cywilnych zamordowanych przez NIEMCÓW  podczas  II wojny wynosi 12 milionów, W liczbie tej uwzględniono  przypadki śmierci przy okazji deportacji,  głodu i wyroków śmierci wydanych w obozach koncentracyjnych.
Trzeba mieć też świadomość, iż poziom życia obywateli III Rzeszy do czasu wybuchu II wojny oraz w latach 1939 – 1942 był na nieporównywalnie wyższym poziomie niż poziom życia w ZSRR. W III-ciej Rzeszy do czasu wybuchu wojny ( i w latach 1940-1942 ) nie było milionów ludzi zmarłych wskutek wywoływanych cyklicznie klęsk głodu. Konsumpcja podstawowych artykułów żywnościowych lokowała III-cią Rzeszę w tym czasie na 10 miejscu w Europie. W roku 1936 liczba samochodów osobowych w Niemczech podobnie jaki motocykli wyniosła 945.085. W dwa lata później wzrosła o kolejne 30% i wyniosła już 1.271.983, czyli jeden samochód przypadał na około 60 mieszkańców. W Polsce 1 samochód przypadał na 3 tys. osób. Wróćmy do biegu historii. W maju 1945 r. wojna się skończyła. Niemieckie, nazistowskie ZŁO barwy brunatnej zostało potępione, a najważniejsi kapłani tego ZŁA zawiśli na szubienicach. ZŁO radzieckie, komunistyczne w kolorze krwi dzięki pokonaniu ZŁA  nazistowskiego (przy dużej pomocy Amerykanów) istnieje nadal i finezyjnie powiększa swe wpływy na zachodzie Europy. I to mimo opuszczeniu tzw. żelaznej kurtyny. Batiuszka Stalin największy morderca własnego narodu dożywa w chwale do r.1953 (żył 75 lat ), a jego ferajna Chruszczow, Bułganin, Malenków, Mołotow jeszcze w latach 60-tych XX w wywiera znaczny wpływ na politykę krajową. I nie tylko krajową. Europa Zachodnia dzięki planowi Marshalla rozwija się gospodarczo, a na początku lat 50-tych ludność tych państw zaczyna odczuwać istotną poprawę bytową. Teatr wojenny przenosi się z Europy do Korei i Wietnamu. Na zachodzie Europy jest więc względny spokój i pokój. Jednak naprzeciw siebie stoją teraz dwa  systemy mające COŚ, co pozwala się im wzajemnie szachować. Tym czymś są nieustannie doskonalone głowice atomowe. Powoduje to, że nikt z wielkich i możnych zachodniej Europy nie docieka sprawy gułagów, dalszego wywoływania na Ukrainie cyklu morderczych głodów, mordowania przez Stalina urojonej opozycji oraz spraw: Katynia, uśmiercania więźniów politycznych , czy morderstw sądowych w Polsce. W połowie lat 50-tych XX wieku na zachodzie Europy robotnikom powodziło się całkiem nieźle. Wg niektórych publicystów wzrastający systematycznie dobrobyt, wywołuje wśród społeczeństwa rodzaj  mieszczańskiej stagnacji, a pośród elit humanistycznych stan egzystencjalnej „beznadziei”. patrz twórczość Jean Paul Sartra, Simone de Beauvoir, Fransua Sagan. Kapłani komunizmu radzieckiego wiedzieli, iż w warunkach rosnącego dobrobytu nie ma szans na uczynienie z państw zachodu Wszech-Europejskiej Republiki Rad opartej głównie na zamordyzmie i upaństwowieniu wszystkiego co się da. ZŁO wymyśliło więc zupełnie inny „internacjonalistyczny” plan który miał stworzyć świat z nowymi wartościami moralnymi o wysokim stopniu „atrakcyjności” . Szczególnie dla ludzi młodych. Te nowe, inne wartości zostały programowo „wyłożone” w REWOLUCJI OBYCZAJOWO – SEKSUALNEJ, która wybuchła w latach 60-tych XX wieku. Najpierw w USA, a nieco później na zachodzie Europy. Sternicy rewolucji odrzucali większość dotychczasowych norm moralnych, etycznych, estetycznych. Wspomagał ich w tym szeroko rozumiany relatywizm zmieniający w sposób wyrafinowany sens wielu pojąć z zakresu kultury czy etyki np. w dziedzinie etyki pojęcia takie jak : ukradł, zamordował, zamieniono na – wziął ,pozbawił życia. W polityce (przykład najnowszy) przyjęcie na listy wyborcze PO nijakiej Jachiry (klnie z wdziękiem lumpa) pani Marszałek Kidawa-Błońska tłumaczy rozszerzaniem się na nowe wartości. Należy przypomnieć, iż Pani Marszałek to wnuczka Prezydenta Wojciechowskiego i Premiera Grabskiego. Zamiast tradycyjnej kultury z salami koncertowymi, operowymi gdzie występują wyłącznie wykształceni artyści proponuje się młodzieży stadiony, place, hale sportowe w których przy wielkim aplauzie olbrzymiej publiczności odbywają  się występy muzykantów amatorów .Tak, tak!  The beatles !!! , czy „stonsi” w początkach kariery umieli „zażyć” na swych gitarach najwyżej 3-4 akordy, a ich stadionowe występy nazywane zostają ( zgodnie z relatywizmem ) KONCERTAMI. Wyznawana przez młodzież (ówczesną i teraźniejszą ) popkultura zostanie ogłoszona jako Wartość Najwyższa którą wszyscy rozumieją i którą wszyscy kupują bo jest prosta, rytmiczna, głośna, natomiast muzyka Bacha, Beethovena czy naszego Chopina oznacza obciach i obłudę mieszczańskiej nudy. Znaczna część zachodniej młodzieży (czasem rodowo bardzo zamożnej) zrywa z rodziną starając się żyć w wiecznej radości. W tym czasie seks (szczególnie po upowszechnieniu pigułki antykoncepcyjnej) ogranicza się jedynie do przyjemności, bez żadnych zobowiązań. Widząc wyraźny regres obyczaju religijnego pośród społeczeństwa, które zaprzestaje uczestniczyć w życiu parafii (wiele kościołów na zachodzie zostaje zamkniętych) ZŁO zaczyna działać intensywniej. Owoce przekształceń moralnych i kulturowych są coraz bardziej widoczne. Np. sakrament małżeństwa zastępuje się tzw. luźnymi związkami, aborcja staje się coraz bardziej powszechna, wkrótce też w Holandii, czy Belgii nikt nie usłyszy o uśmierceniu człowieka, gdyż czyn ten zostanie nazwany eutanazją. W licznych zachodnich państwach rozkwitną w tym czasie „dzieci kwiaty”, dla których jedynym pomysłem na życie będzie dorywcza praca umożliwiająca  pielgrzymowanie i uczestnictwo w różnych koncertach i seansach narkotycznych zwiększających ogląd rzeczywistości. Wg. marksistowców i wynurzających się z otchłani leninistów moralność, etyka odwołująca się do 10-ciu przykazań i prawa naturalnego wyraźnie się zestarzała i tamuje postęp.
W tej sytuacji ZŁO uderza (już bardzo wyraźnie) w sam Kościół który zamiast walczyć z pomysłami na przedziwną nowoczesność jakiej domagał się tzw. „Katolicyzm Otwarty”  (emanacja lewicy katolickiej) dość długo unika stanowczego non possumus. Przypomnijmy, że roszczenia lewicy katolickiej dotyczyły min. wyświęcenia kobiet, zniesienia celibatu oraz nowego spojrzenia na homoseksualizm. W tej ostatniej kwestii (bardzo bolesnej dla wszystkich wierzących i samego kościoła) coraz częściej zaczęto opisywać sprawę lawendowej mafii jaka umiejscowiła się w samym Watykanie. 

W tak wydziwnionych warunkach ZŁO uderza teraz w RODZINĘ proponując nowy pomysł na podstawową komórkę społeczeństwa czyli zamiast tej tradycyjnej tj. TATA, MAMA promuje się inny wzorzec czyli  tata – tata , mama – mama. Przypuszczalnie ideologicznym wsparciem tego pomysłu była Decyzja Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego o wykreśleniu homoseksualizmu z klasyfikacji zaburzeń psychicznych (kwiecień 1974). Decyzję tą podjęto poprzez !!!… głosowanie tj. 5854 psychiatrów było za, a 3810 przeciw. Ogólnoświatowe  wprowadzenie tej decyzji na salon Europy nastąpiło
w maju 1990, gdy Światowa Organizacja Zdrowia wykreśliła homoseksualizm z listy chorób i zaburzeń. No i poszły konie po betonie, co widać co słychać i czuć. Okazało się że płeć nie wynika z budowy anatomicznej dziecka lecz z  determinacji psychicznej, uzasadnia się też ,że w wielu przypadkach małżeństwo jednopłciowo jest lepsze od małżeństwa „hetero” bo „hetero” (przeważnie) chla wódę a większa ilość dzieci świadczy  o patologii rodziny. W niektórych „postępackich” krajach zamiast wpisywać do aktu uradzenia dziecka dane osobowe TATY i MAMY zaczęto wpisywać (by nie urazić „homo”)  „ osobnik a” i „osobnik b” Tak więc w tej sytuacji 2 tatusiów poprzez inseminację surogatki może zamówić sobie bobaska z dostawą do domu. Czy przeciwstawimy się temu?. Czy chcemy, by dziecko stało się produktem na zamówienie o ustalonym wyglądzie czy też ma się urodzić z potrzeby stałego związku (nawet przed ślubem), ale w wzajemnej fascynacji ciała i duszy którą spaja miłość. Niestety obecna indoktrynacja „LGBT+” może spowodować, iż dziecko pozbawione zostanie poczucia wstydu i osobistej intymności. Nie dajmy się więc uwieść temu, iż każda nowoczesność dotycząca moralności, etyki, sztuki równa się przysłowiowej „nowoczesności w domu i zagrodzie”. Sytuacja jest niezwykle dramatyczna. Nasza wielowiekowa kultura zostaje odrzucona , wykpiona i wymazywana w imię tzw. postępu. Ludzie średniowiecza, renesansu , baroku również kradli , również zabijali , również oszukiwali, głównie z chciwości, chęci posiadania, czy chęci dominacji nad innymi. Nigdy jednak nie czynili tego w imię POSTĘPU, który w dzisiejszych czasach piękno zastępuje brzydotą i fascynacją zła, a melodyjność zamienia się na hałas i jazgot. Jednym ze sposobów na to by powstrzymać „jazdę w przepaść bez trzymanki” naszych tradycji jest w Polsce karta wyborcza użyta np. w majowych wyborach do PE. Połączone siły „wszech-postępu”, „wszech-wolności” i „wszech nowoczesnej moralności” nie dały  NAM rady .Pamiętajmy o tym 13 października  2019 r. Nie dajmy szans powrotu do władzy trzeciemu pokoleniu tajnych współpracowników – „Carexsów”, „Tenerów”, „Karolów”, „Buyerów”

                                                                                                      złośliwiec  pospolity

Od Wolnych Związków Zawodowych do Solidarności

18 czerwca w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” w Warszawie odbyło sięspotkanie „Od Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża do Solidarności. Dyskusja bez cenzury”, poświęcone odkłamywaniu roli i znaczenia środowiska Wolnych Związków Zawodowych w najnowszej historii

W rozmowie udział wzięli działacze WZZ Lech Zborowski, Jan Karandziej i Andrzej Bulc oraz dr hab. Sławomir Cenckiewicz – historyk. Słowo wstępne do dyskusji wygłosił prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek. Spotkanie poprowadził Witold Gadowski.

Polecamy zapis dyskusji na kanale IPNtv:

(PO)wyborcze wklejanki z internetu czyli: i kto to mówi

                                                               o

…wynik Koalicji Europejskiej jest wysoki, jest wyższy, niż wskazywały na to badania, natomiast wynik PiS jest wyraźnie lepszy niż można się było spodziewać.-?…    wypowiedź Donalda Tuska 

                          Ps.! wg tego polityka  koalicja PO-KO (spoko) Orinoko wygrała z PiS 38 :45)…  

gdybym był PiSowcem, od dwóch dni bym siedział na tt i chichotał nieustannie. Nie z radości po wygranych wyborach ale przez to, co moi przeciwnicy wypisują, zwalczając się zażarcie i obrzucając błotem już chyba wszystkie elektoraty w kraju. Ale nie jestem więc mi się rzygać chce ..  ?                                                                             wypowiedź Bartłomieja Sienkiewicza          

.. . to wielkie zwycięstwo PiSu i zapowiedź, iż partia Jarosława Kaczyńskiego prawdopodobnie wygra także wybory parlamentarne. PiS wygrał te wybory, ponieważ pokazał kilka rzeczy, które miał i ma. To nie tylko chodzi o program rozdawnictwa, który działa. (…) PiS przeprowadził najnowocześniejszą kampanię. To nie przypadek, że prezes Kaczyński dziękuje socjologom. Oni pracują z wybitnymi socjologami. PiS wygrał istotną batalię przed wyborami parlamentarnymi. Jest w niezwykle korzystnej sytuacji na kilka miesięcy przed wyborami. Jeżeli nie popełni jakichś zasadniczych błędów, to moim zdaniem ma dużą szansę, aby powtórzyć ten wynik w wyborach do Sejmu …?                                                          wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego   

.samą premią za jedność i moralną rację nie wygrywa się wyborów. Podobno Koalicja Europejska   też miała hasło wyborcze. Czy ktoś potrafi je zacytować? Nie? A pisowskie? No właśnie – „Polska sercem Europy”-…Opozycja nie udowodniła, że „można wygrać z PiS”. Jeśli nic się nie zmieni, może być jeszcze gorzej. Gdy Kaczyński mówi o władzy autonomicznej, to zapewne myśli o większości konstytucyjnej – to jest dzisiaj cel PiS …?

                                                                                           wypowiedź  Jarosława Kurskiego   V-ce szef GW   

 ….  nie zawsze doceniałam wyborców Prawa i Sprawiedliwości, ale teraz zaczynam darzyć ich „ogromnym szacunkiem”….zaczynam  też się mocno liczyć z tymi ludźmi, bo oni są mądrzy. Dalej ta pani wyjaśnia ..PiS  wygrał wybory i to dramatyczną przewagą. Nie ma co tego umniejszać, bo to jest zwycięstwo.. chętnie bym pogratulowała wyborcom PiSu – dodając , że. wyborcy Prawa i Sprawiedliwości są mądrzy pomimo swojego wykształcenia, gdyż w przeciwieństwie do zwolenników opozycji wiedzą, jak ważna jest obecność na wyborach. ..?

                                                                                                                         wypowiedź Elizy Michalik z „SuperStacji

..czytam o ciemnocie, sprzedawczykach, kołtunach, tępocie. Czytam o ludziach, którzy chodzą na pasku proboszcza. Czytam straszne rzeczy. To jest dopiero tragedia. I piszą to zdaje się Ci mądrzejsi, wykształceni i oświeceni. Wy zupełnie nie znacie tych ludzi. Nic nie rozumiecie. Nie znacie tej wsi i tych gmin i tych miast. Nie znacie najwyraźniej zwyczajnych problemów, zwyczajnych ludzi w zwyczajnym świecie. W świecie, w którym najczęściej wypłacana pensja w tym kraju, to 2000 zł … ci, którzy naśmiewają się z wyborców PiS czują się lepsi, kiedy mają czas jechać na protest do Puszczy Białowieskiej, a w tym samym czasie reszta obywateli ciężko pracuje na PKB. Od trzech lat proszę, by nie wyśmiewać się z tych, którym 500 plus dało lepsze, godne życie. Piramida potrzeb człowieka nie zaczyna się od teatru i kosmetyczki. Są rodziny, które dostały 2000 zł i więcej pomocy. Można i owszem dyskutować o tym, skąd te pieniądze brać i jak dystrybuować, ale nie wolno mówić, że ta pieprzona patologia dała się kupić…  ..?                                                           

                                                                                                                  wypowiedź liderki KODu  Magdalena Filiks

..człowiek o nazwisku Czarzasty był szefem kampanii wyborczej PZPR-u. On wtedy też był takim znawcą kampanii, że strasznie się bał, iż PZPR wygra z miażdżącą przewagą i dojdzie do rozruchów, a ludzie będą ich oskarżać o sfałszowanie wyborów. Przegrali teraz  wszystko co mieli. Usłyszałem ten sam ton, głos, tą samą skłonność do takiej analizy widzenia świata. Było zaje**, fantastycznie, kampania była udana. Wprawdzie to się wszystko rozpada, ale Boże! ..?            

                                                                                                                                 wypowiedź rockmena  Zb. Hołdysa

..koalicja Europejska nadal będzie zabiegała o głosy dewiantów, a to oznacza, że musi zaostrzyć swój przekaz. Pederasta w każdym domu, masturbacja już w żłobku. Muszą iść w tym kierunku, nie mogą pozwolić sobie na odrzucenie Biedronia ..?

                                                                                                    wypowiedź dr Jerzego Targalskiego    

..motyw straszenia przez Prawo i Sprawiedliwość w pani audycji i pani stacji, powtarzał się dzisiaj szereg razy, a jest dokładnie odwrotnie Te wybory, w których frekwencja pokazała, że przestrzeń demokracji w Polsce wzrosła, są to kolejnymi wyborami, które falsyfikują tezę, że nie ma w Polsce demokracji, falsyfikują strasznie faszyzmem, falsyfikują straszenie PiS-em, który uniemożliwia mobilizację, komunikację demokratyczną. Te wybory pokazały, że straszenie anty-pisowe ma ograniczoną skuteczność i ona się skończyła, tak jak skuteczność przeginania w walce z Kościołem. Myślę, że jednym z ważniejszych komunikatów będzie komunikat dla naszych europejskich partnerów, że gadanina opozycji, że w Polsce nie ma demokracji została w wyborach sfalsyfikowana, nie było poważnych zaburzeń procesu kampanijnego. W wielkich miastach w wyborach samorządowych Koalicja Europejska mogła wygrać, co pokazuje, że demokracja ma się dobrze i tutaj uzyskała wynik, jak na jej politykę pustego anty-pisu wysoki..?

                                                                   wypowiedź   prof.   A. Zybertowicza doradca  Prezydenta Dudy

…przepraszam Cię Unio Europejska, że Janusze i Grażyny wybrały te chamice z PiSu żeby ich reprezentowały!” .. wypowiedź Piotra Zygarskiego  współpracownik  Joanny Scheuring -Wielgus

Znana dziennikarka telewizyjna (atakująca z lubością  PiS)  przypomniała aktualnemu (JUŻ) europosłowi  niedawną wypowiedź Grzegorza Schetyny, który  wg niej „błysnął” stwierdzeniem, że pomysł na pokonanie PiS jest, ale… trzeba go znaleźć.- Nie będę tego komentował ..

                                                                rozmowa     Anita Werner z TVN i Leszkiem  Millerem

… PiS wygrało wybory do PE głosami żydowskich wyborców i wariatów                                                red.  St. Michalkiewicz                                                                                      

                                                                                                                               złośliwiec pospolity

Bitwa u bram

Jeżeli wybory majowe wygra czerwono- tęczowa koalicja jednym lub dwoma mandatami cała „postępacka” Europa uzna to za przełomowe zwycięstwo. Jeżeli w podobnym wymiarze wybory wygra PiS uznane to zostanie za fakt mało znaczący któremu polsko języczne media nie nadadzą żadnej rangi

Trwające od kilku dni majowe Polaków rozmowy (z kopcącym się grilem w tle) tworzą atmosferę wzajemnego otwarcia się i okazywania własnych szeroko pojmowanych przemyśleń. O wszystkim. O życiu, o osobistej „ zdrowotności”, o kondycji bliższej i dalszej rodziny oraz o sporcie .

Szczególnie o czekających naszą reprezentację piłkarską 2ch meczach z Izraelem. A wtedy robi się nam wszystkim dobrze czyli mówiąc „pasławiańsku” jest nam wówczas duszo szczypatielnie. Stajemy się więc pożądaną jednością. Przeklinamy okolicznościowo (mimo że wokół hasają dzieci ), opowiadamy sprośne dowcipasy o seksie (mimo, że dzieci to słyszą) oraz rozmawiamy – bo to temat niezwykle na TOPIE – o dewiantach w koloratkach, broniąc jednocześnie – z zakresu seksu – wszelkiej odmienności. Nasze zachowania a szczególnie bezkonfliktowość tematów zaświadcza o naszej NOWOCZESNOŚCI. Nie wypadało natomiast w tych dniach i takich okolicznościach przyrody ujawniać swych sympatii politycznych. Szczególnie gdy dotyczą one dwóch najbardziej rywalizujących ze sobą partii. Dochodzi często do sytuacji gdy gospodarze „Świetnego Grila” ( niektórzy mylą to ze „Świętym Gralem”) witając nas na progu proszą by dziś się odprężyć i nie rozmawiać o polityce. Nie wdajemy się więc w polityczne debaty unikając (jak przysłowiowy diabeł święconej wody) jakichkolwiek dyskusji o osobistych sympatiach partyjnych. Oczywiście że nie mówimy też na kogo należy głosować gdyż wszystko to może wywrócić cudowny nastrój majowego grila . W trakcie rozwoju imprezowych sytuacji nabieramy przekonania iż unikanie politycznych dysput jest słuszne gdyż CI którzy mogą zwyciężyć nie dowiedzą się, że nie zagłosowaliśmy na NICH a to z kolei może (przyszłościowo) uratować naszą MAŁĄ STABILIZACJĘ. I tak ostrożni ponad miarę zbliżamy się do dnia wyborów. Patrząc na statystyki wyborcze to udział i zaangażowanie Polaków w wyborach do PE w porównaniu z państwami „STAREJ UNII” jest niewielki.

W r.2009 w wyborach do Parlamentu Europejskiego na ogólna ilość osób uprawnionych do głosowania (30.714.800 ) głosy oddało zaledwie 7.364.763. Wybory te wygrała PO – otrzymując 3.271.852 głosów co stanowiło 44.43 proc. i co przełożyło się na uzyskanie 25 mandatów. PiS w tych wyborach zajął 2 miejsce otrzymując 2.017.607 głosów co stanowiło 27.40 proc. i co przełożyło na otrzymanie 15 mandatów. Frekwencja w Polsce w tych wyborach wyniosła 24.53 proc. Średnia frekwencja w tych wyborach we wszystkich państwach UE wyniosła 42.94 proc

W r.2014 w wyborach do Parlamentu Europejskiego na ogólną ilość osób (w Polsce) uprawnionych do głosowania (30.636.537) – głosy oddało zaledwie 7.295.481 osób. Na PO oddało 2.271.215 osób co stanowiło 32.13proc. Na PiS oddało 2.476.870 osób co stanowiło 31.78 proc. Obie partie otrzymały po 19 mandatów. Frekwencja w Polsce w tych wyborach wyniosła 23.83 proc. Średnia frekwencja we wszystkich państwach UE wyniosła 42.69 proc.

Tegoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego różnią się o tych z roku 2009 i 2014 .Różnica ta polega na tym, że w tamtym czasie nie było widać wyraźnie (przynajmniej w Polsce) walki dwóch Ideologi. PRAWICOWEJ uznającej konserwatywną moralność wynikającą głównie z prawa naturalnego i LEWICOWEJ, która uważa moralność konserwatywną za hamulec rozwoju CZŁOWIEKA w XXI wieku. Wg. lewicy ( a właściwie wg Lewactwa ) człowiek XXI wieku musi być wyzwolony ze wszystkich ograniczeń a głównie z takich pojęć jak: rodzina, ród , naród , państwo – stąd też pomysły na inną ( jakże zgubną ) definicję małżeństwa i pojęcie rodzica. Nie do pomyślenia jest (tak interpretuję ostatnie wypowiedzi Króla Europy) – by w Polsce i innych państwach „ mało kolorowych” – o przynależności do narodu decydowała wspólnota kulturowa (etniczna) i obyczaj. I wreszcie rzecz najważniejsza. Społeczeństwo Nowoczesne powinno być bezreligijne, a kultura i obyczaj chrześcijański powinien być celebrowany wyłącznie w domach, kościołach, cmentarzach. W szkołach księży lub katechetów powinni zastąpić (definitywnie!!) seks-edukatorzy a o programach nauki i wychowania nie będą decydowali rodzice lecz różne (przedziwne) komisje. Nad oceną poglądów całego społeczeństwa wobec poglądów OBOWIĄZUJĄCYCH ma decydować kanon poprawności politycznej

W chwili obecnej Parlament Europejski liczy (zgodnie z traktatem lizbońskim) 751 posłów działających w 8-miu ugrupowaniach + 18 posłów niezrzeszonych. W całym Parlamencie Europejskim zdecydowaną przewagę mają partie (określające się jako grupy czy konfederacje) o poglądach zdecydowanie lewicowych. Największa ilość posłów usytuowana jest w Grupie Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) mającej 214 posłów. Należy zaznaczyć, że wartości chrześcijańskie dawno zniknęły z programowych haseł tej grupy. Do tej „chrześcijańskiej” grupy należy łącznie 22 posłów z PO i PSL. Następną bardzo liczną frakcją jest Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów licząca 189 posłów. Tak więc na ogólna ilość 751 posłów stanowiących Parlament Europejski 403 opowiada się wyraźnie za za wartościami lewicowymi a wielu z nich za postępackim (postępowym) lewactwem. 19 posłów Prawa i Sprawiedliwości ) należy do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, którzy ogółem mają 73 posłów. Jest to obecnie 3 siła w tym parlamencie. Na 5 pozostałych grup 2 w swych programowych hasłach głoszą eurokomunizm i „zieloność” (łącznie 103 głosy) co ich wyraźnie sytuuje obok tzw. Chrześcijańskich Demokratów, 1 ugrupowanie ALD głosi hasła liberalizmu i centryzmu (68 głosów) i można je zaliczyć jako te, które nie określają się „za” czy „przeciw” lewicy. 2 pozostałe ugrupowania głoszą eurosceptycyzm, narodowy konserwatyzm, nacjonalizm ( łącznie 103 głosy) i mogą być w niektórych przypadkach zbliżyć się ideologicznie do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Tak więc w obecnej konfiguracji Lewica ma zdecydowana przewagę i po wygraniu wyborów majowych może w sposób demokratyczny przegłosować WSZYSTKO. Ideologiczna specyfika w tegorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego przypomina nieco Bitwę Warszawską z 1920 roku. Wtedy zjednoczeni Polacy najpierw zatrzymali, a potem przegnali za granicę własnego kraju CZERWONĄ ZARAZĘ (wiersz Józefa Szczepańskiego) przedłużając o 20 lat narodowy byt własnego kraju. W maju 2019 nie słychać kanonady dział, nie ma dywanowych nalotów, a na ulicach nie widać żadnych zniszczeń. Wojna się jednak toczy. Na razie niewidoczna. Tak więc niezwykle ważny będzie akt wrzuconej karty do przezroczystej urny, gdyż zadecyduje on o losach tej bardzo dziwnej WOJNY, czyli o tym czy fala lewackiej ideologi zatopi całkowicie państwa tworzących unię i bądź czy ta fala zostanie zatrzymana, zahamowana – pozwalając prawicy na zebranie sił by zawalczyć o normalność. Zastanówmy się więc czy chcemy by nadal większość naszych posłów w Brukseli wywodziła się z pezetpeerowskich ELYT, które znakomicie przeżyły czas wyprzedaży majątku narodowego mówiąc o nim WYRAŹNIE (jeszcze na początku lat 90-tych) , że MAJĄTEK ten jest WŁASNOŚCIĄ LUDU PRACUJĄCEGO MIAST i WSI. Czy chcemy też by w Brukseli nadal reprezentowała NAS partia odpowiedzialna za wyciek 250 mld zł,oraz za afery: poliso-lokatową, hazardową, wyciągową, autostradową, melioracyjną, informatyczną w MSW (za czasów szefostwa Grzegorza Schetyna) oraz za inne afery dotyczące: budowy elektrowni atomowej czy afery opóźniającej publikację ustawy o rajach podatkowych oraz afer będących teraz naprawniczym „topie ” tj. AmberGold i wielkiej warszawskiej czyli Reprywatyzacyjnej. Czy chcemy by w Brukseli w sferach ideologicznych oddawali głosy z naszego mandatu posłowie którzy chcą wyrugować z naszego życia religię , wprowadzić seksualizacje od najmłodszych lat oraz tych, którzy chcą promować wzorem państw POSTĘPOWYCH eutanazję. Szczególnie wobec osób wiekowych. Ponadto chcą akceptacji kilkudziesięciu (ponoć) odmienności pożycia intymnego tak by zostały uznane za normę (bez odpowiedzialności prawnej) co dla wielu z nas jest dewiacją a dla nich Nowoczesnością. Zatem czy godzimy by oprócz zalewu Europy ideologią lewactwa wpłynęła do naszych granic fala niezidentyfikowanych „uchodźców”, którym trzeba będzie (koniecznie) płacić 500+, a którzy oprócz bezczynności zawodowej niczego nie wnoszą do naszego życia i którzy w niedalekiej przyszłości (rosnąc liczbowo) uzyskają prawo głosowania powodując w sposób demokratyczny przemianę naszego państwa. Za tym idźmy gremialnie na te wybory i głosujmy na tych, którzy tak jak nasi przodkowie w 1920 r. powstrzymają w r.2019 TĘCZĘ, deprawację ekonomiczną i PÓŁKSIĘŻYC

złośliwiec pospolity

PRZYWIĄZANIE DO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO I POLSKIEJ ZIEMI PODSTAWĄ TOŻSAMOŚCI I BYTU NARODOWEGO

Obudź się, Warszawo!

„OBUDŹ SIĘ WARSZAWO”, kazanie Ks. bp Józefa Zawitkowskiego.

Jam nie prorok. Biskupem jestem od pracowitych Borynów, obywatelem Warszawy jestem, i to honorowym. Uśpiony byłem. Wybudziliście mnie swoimi pacierzami. Bóg mi język rozwiązał, nogi od niemocy uwolnił, więc stoję i krzyczę: Warszawo, obudź się! Warszawo, Ty moja, Warszawo! Nie poznaję Cię, Warszawo, nieujarzmiona, wierna i krwawa. O miasto moje, moje święte Jeruzalem, świńskie ryje rzucają na Twe święte kamienie. Owoce święte płaczą, bo rzucone są na zgnojenie. Jam chłop z chłopa, dumny chłopów wiarą, mądrością i siłą. Bracia moi! Czyście chłopski rozum stracili? Diamentem byliście Narodu, skarbem Świętego Kościoła. Dlaczego przystaliście do bezbożnych? Ten, co lekarzem był nijakim, do chłopów przystał, i tu parobkiem jest kiepskim, bo serce ojca by zapłakało, gdybyś Ty orał inacy *** Nauczyciele Kochani! Moja pani Pietrzakowa, moja profesor Trawińska, byłyście dla mnie i panią, i matką, bo byłem sierotą. Pani z tajnych kompletów w Rawie, coś uczyła za darmo, ale za cenę swojego życia. Tyś wiedziała, że nauczyciel to nie zawód – to powołanie! Powiedz to synowi. Szkołę i dzieci każe zostawić za tysiąc złotych na rękę. Jaki wstyd! Szkoło, moja rodzona, nie płacz! O moje Siłaczki, O moi Nauczyciele Królików, O moje Święte Męczennice, coście wychowały pokolenia Świętych, Uczonych i Mężnych Polaków. Wołajcie ze mną: Od głupoty i bezbożnej szkoły zachowaj nas, Panie! Warszawo! Przecież miałaś Collegium Nobilium, a tak schamiałaś. Były w historii różne strajki szkolne: o język, o historię, o krzyż. Teraz w historii pokażą organizatora i najgłupszy strajk szkolny o 1000 zł na rękę. O biedna szkoło moja! *** Chryste królujący krzyżem nad Warszawą z Zygmuntowej kolumny. Królu z mieczem, co broni Warszawy i dobro od zła oddziela, komuś Ty dał władzę nad Warszawą? Roztrzaskaj glinianych idoli LGBT, co po ludzku grzeszyć nie potrafią. Nie wstydzisz się, Warszawko? Nie! To Ty już wstydu nie masz! *** Jezu z warszawskiej katedry, ręką warszawskiego kapłana na śmierć namaszczony i zmartwychwstały, powiedz nam, zatrwożonym: – Nie lękajcie się, Jam jest! Jezu, Nazareński i Warszawski, słyszysz, jak krzyczą? Winien jest śmierci! Ukrzyżuj Go! Krew Jego na nas i na syny nasze! I wykrzyczeliście to sobie, i nic się nie nauczyliście, przewrotni. Jezu Warszawski i cudowny, z warszawskiej katedry. Poślij setnika, niech perfidnym powie: On naprawdę był Synem Bożym! Poślij Pankracego i niech powie z areopagu w Brukseli i Warszawce: Galilejczyku, zwyciężyłeś! Sam powiedz, Jezu, zburzonemu światu: Milcz, zamilknij! I niech stanie się cisza. *** O, niech się tak stanie, i to szybko! Matko Boska Łaskawa, – patronko stolicy, módl się o cud teraz! Okaż, że jesteś Patronką! Matko Boska Passawska, broniąca Warszawy nocami, obudź śpiące chochoły. Loretańska na Pradze, wzywana litaniami. Niech Warszawa będzie Stolicą Mądrości. O, Jazłowiecka, co ułanów znałaś po imieniu, niech Warszawa będzie piękna i czysta jak pierwsze kochanie. Matko Szkaplerzna – na Lesznie! Osłoń nas płaszczem przed złoczyńcami. Matko Boska Sobieskiego, Patronko dobrej śmierci, od jasyrów nas uchowaj! Tęskniąca w Powsinie, wolność już przyszła, więc wolnymi uczyń nas. Pocieszeń pełna na Piwnej, pociesz nas strwożonych. Zwycięska na Kamionku, coś nas obroniła przed bezbożną zarazą, obroń i teraz! Pieto Warszawy, z Powązek i Palmir, obudź wszystkich męczenników na świadectwo bezbożnym. A Bóg z wyschniętych kości mocen jest wzbudzić sobie naród doskonały. *** Święte Sakramentki pod gruzami kościoła, jak święte Hostie za Warszawę ofiarowane, zaśpiewajcie: Przed tak Wielkim Sakramentem, niech uklęknie Warszawa, ku nawróceniu. Matko Wincento Jaroszewska, coś powiedziała prostytutkom: Nie wstanę z kolan, póki nie stanie się tu spokój! Powiedz to lesbijkom i gejom: Na kolana! I do spowiedzi! Księże Twardowski, Kochany Janie od biedronki, przyjdź na Powązki do Krzysia i Basi Baczyńskich, niech powiedzą warszawskim dzieciakom: Matko Boża, nagnij pochmurną dłoń naszą, gdy zaczniemy walczyć miłością. Księże Janie od mądrych dzieci, powiedz chłopcu na Podwalu: Synku, buty masz za duże, hełm za wielki, karabin za ciężki, ale serce to ty masz w sam raz! Niech nauczy nas chłopczyna śpiewać: Warszawskie dzieci, idziemy w bój! Pierzchną wtedy bezbożni. I niech już nie depczą przeszłości ołtarzy! I niech obudzi się Warszawa, i niech sobie przypomni: Piasku – pamiętasz? Lesie – pamiętasz? Wisło – pamiętasz? Warszawo – pamiętasz? Halo, halo! Tu serce Polski! Tu mówi Warszawa! Pogrzebowych śpiewów zaprzestańcie! Nam ducha starczy: Tu zęby mamy wilcze i czapki na bakier. Tu z nagą piersią idziemy na salwy armatnie. Tu nawet dzieci walczą. Halo, halo! Tu mówi prezydent Warszawy. Nadchodzi… zero, koma 3, nadchodzi. Takiego Warszawa miała prezydenta. Wstydźcie się, Warszawiacy! Jak się spodliłaś, Warszawko! A wy mówicie: Nic to! Warszawa nierządem stoi. Pogruchoce Was Pan Bóg, jako ten garniec gliniany! Królu Sobieski, larum grają! Przypomnij mądrej Unii Europejskiej, że myśmy tam byli zwycięzcami. Uważajcie, Panowie. Historia lubi się powtarzać. Obyście nie popadli w nowe jasyry! *** Rok 1920. Warszawiacy! Pamiętajcie Cud nad Wisłą. Eminencjo, mówił Marszałek Piłsudski: Ja sam nie wiem, jak myśmy tę bitwę wygrali. Ale rozbitek spod Zambrowa wiedział: Bo ich osłaniała Bożyju Matier! Warszawo, pamiętaj! Matka Boża Cię osłaniała i osłania. Obudź się i zobacz! A ksiądz Skorupka do Oddziałów Ochotniczych Młodzieży wołał: Za Boga i Ojczyznę! Po bitwie martwe ciało księdza leżało pośród niezebranych snopów. Ksiądz był w komży, z fioletową stułą, z krzyżem do rozgrzeszania. Miał z tyłu roztrzaskaną głowę, Za Boga i Ojczyznę! Mocarni, a bezbożni w Unii Europejskiej, Słyszycie? Od stu lat chodzilibyście w bolszewickich kufajkach, gdyby nie wiara i męstwo naszych Ojców. Nie chcecie tego pamiętać, bezbożni i mocarni. Myśmy Was osłonili, pamiętajcie! Pod Kolumną Zygmunta modlił się wtedy kardynał Aleksander Kakowski i nuncjusz apostolski Achilles Ratti. Wybuchy bomb spod Radzymina zagłuszały śpiew warszawiaków: Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas, Panie! Księża udzielali warszawiakom rozgrzeszenia, bo jutro będzie rzeź Warszawy… Nie będzie! Matka Boska nas obroniła. Warszawo, Ty moja Warszawo, nieujarzmiona, wierna i krwawa, pamiętaj! Matka Boska Łaskawa, z gniewu Bożego połamanymi strzałami, Ona nas obroniła! Warszawo! Po tzw. Wyzwoleniu, witałaś pierwszego Prymasa, wielkiego Syna Śląskiej Ziemi, który pracowity Śląsk spowinowacił z historyczną Warszawą: Interrex in aeternum vive! Niestety, musiał umrzeć. Panowie, co powiecie światu, na co ja umarłem? Musiał umrzeć! Tajemnicę wszyscy znają. Pogrobowcy tamtych, co znali tajemnicę śmierci Prymasa, chcą teraz rządzić światem. Bolszewicka buta! Nil desperandum! Obyście nie zwątpili! Zwycięstwo przyjdzie, a będzie to ostatnie zwycięstwo, i będzie to zwycięstwo Maryi. Warszawo, pamiętaj i krzycz! Ja w niebie będę się modlił za Was – obiecał Prymas. Zwycięstwo już przyszło, a Wy byliście tego świadkami. *** Warszawo, obudź się I wołaj jak wtedy: Habemus Papam! Mamy Papieża, Kardynała świętego Kościoła Rzymskiego, Karola Wojtyłę z Krakowa. Płakaliśmy z radości! Warszawo, pamiętaj! Plac Zwycięstwa, Krzyż, a pod krzyżem Matka i umiłowany uczeń – Jan Paweł II. Warszawo! Byłaś wtedy aż do nieba wyniesiona. Byliśmy wtedy naprawdę wolni! Warszawo, pamiętaj! Że też serce nie pękło. Słuchaj, Warszawko! Słuchaj, to do Ciebie! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, Tej ziemi! I zstąpił. I stało się! Warszawo, obudź się i powiedz: Czy to pamiętasz? A myśmy wtedy płakali, śpiewali i krzyczeli: My chcemy Boga! Przemień, o Jezu, smutny ten czas! Polacy podali sobie ręce i ślubowali Bogu i sobie: Gdy będziemy wolni, będziemy solidarni, będziemy się szanować, będziemy sobie pomagać, będziemy szczęśliwi jak dzieci jednej Matki. Święciłem radośnie Wasze sztandary, piękne jak ballada Szopenowska, bo je tkała sama Matka Boska. Runął mur berliński, zwaliły się żelazne kurtyny, zdawało się, że przyszło zwycięstwo. Nie! Oj, Warszawo! Ile razy chciałem zgromadzić Syny Twoje, jak kokosz gromadzi pisklęta pod skrzydła swoje, a nie chciałaś. Więc zostanie teraz dom Wasz pusty! I nie zostanie z ciebie kamień na kamieniu! Warszawo, Ty to widziałaś, a pamiętasz? Zstąpiły czarne anioły, partie poszarpały święte sztandary. Śmiertelnie ranny Papież, umiera Prymas Tysiąclecia, stan wojenny. Koniec wolności. Zdawało się, że wszystko diabli wzięli. *** Nie wszystko! Warszawo, masz swojego Patrona – błogosławionego Władysława z Gielniowa. Patronie Święty! Widzisz i nie trzęsiesz skarpą i kościołem Bernardynów? Obudź Warszawę! Przecież jesteś tu Patronem! Rób coś! Hannibal ante portas! Warszawa nie jest ani PiS-owa ani Platformowa. Warszawa jest Chrystusowa!!! Warszawa, Alejami Jerozolimskimi do placu Trzech Krzyży prowadzi, a stąd już widać Nowy Świat. Bóg dał Warszawie proroka, który w akademickim kościele wołał: Non possumus! Dalej nie możemy! Między ołtarzem a kapłanem nie będzie siadał żaden car, ani gej, ani lesbijka! Księże Prymasie, za to się siedzi w więzieniu! Wiem, Gdy będą Wam mówić, że Prymas nie kocha Polski – nie wierzcie! Kocham Polskę więcej niż własne serce! Warszawo, takiego miałaś Prymasa, co się zdarzy raz na tysiąc lat – Prymasa Tysiąclecia. On nas przeprowadził przez Morze Czerwone. On nas przed bezbożnymi uchował. Dziś tak nam brak: Wodza, Kapłana i Proroka. Kochał Cię Prymas, Warszawo, jako miasto nieujarzmione, miasto wierne i krwawe. Byłaś Prymasa umiłowaną służebnicą, a dzisiaj jesteś zapłakaną niewolnicą. Jak mi Cię żal, Warszawo! Ty moja dumna Pani, dziś zachowujesz się jak głupia panna, której brakło oleju. Wiosenne LGBT! Wy nawet grzeszyć normalnie nie potraficie, pachniecie tylko bezwstydem! Warszawo, Ty zabijasz proroków, którzy do Ciebie są posłani. Krew księdza Popiełuszki woła o sprawiedliwość! Mordercy chodzą wolni, a ich pokrewni i powinowaci podają sobie ręce i mówią, że zniszczą. Co? Wszystko! Czy wiesz, że totalna opozycja, to diabelskie zawołanie: Non serviam! Nikomu i nigdy! Wszystkiemu – nie! Diabeł tylko to umie. *** Naubliżałem niektórym, ale nie tak, jak Oni mnie opluwali i ubliżali mi, bom ksiądz. Nadstawiałem im drugi policzek, gdy bili mnie po mordzie. Więc powiedziałem, Panie Jezu, nie wytrzymam! Brakło mi cierpliwości, muszę oddać prawym sierpowym. I trochę mi lżej. W państwie prawa powinienem siedzieć w więzieniu. Mogę posiedzieć, ale mam 80 lat, więc nie posiedzę ani nie poleżę długo. Myślę, że siedział nie będę, bo tylu drani, którzy gorsze plugastwa i kłamstwa mówili, aż cuchnący zapach ich słów przez szkło ekranu czułem, chodzą wolni, jak za czasów Piłata: A gdyby sprawa doszła do Piłata, my z nim pomówimy. To się da załatwić! Dzikie sądy! Dzika demokracja! O tempora, o mores! *** Mnie, człowieka wybudzonego ze śpiączki, stać tylko na to, bym wzywał Bożej pomocy, bym przywołał ponadwiecznych, bym groby wyklętych otworzył na świadectwo bezbożnym i obudził Warszawę, i Polaków zadżumionych. Obudźcie się, póki jeszcze czas, bo z tej nienawistnej sytuacji żaden Anioł z nieba ani żaden mąż stanu nas nie uratuje. Uratować nas może tylko kataklizm, bo taki świat zgniły bezbożnością i zmurszały nienawiścią zginąć musi! Pogruchoce Was Pan Bóg jako ten garniec! Owo jest demokracyja Wasza! O, nie daj Boże, ale wtedy reszta ocalonych przeprosi Boga i siebie nawzajem. I przypomną sobie ocaleni, że jednego mamy Ojca w niebie, a Matką jest nam Ziemia miła, my zaś braćmi jesteśmy. Ale zanim co, będę targował się z Bogiem, jak Abraham: A jeśli w tej Warszawie będzie czterdziestu sprawiedliwych, ocalisz to miasto? Tak! Panie, miej cierpliwość, a jeśli będzie tylko dziesięciu wierzących, ocalisz Warszawę? Tak. Nie znalazłeś nawet dziesięciu? Więc stanie się Sodoma i Gomora. Ja nie straszę. Takie są Dzieje grzechu. Ale ja jestem chłop i będę się wadził z Bogiem dalej: Panie, wiem, że ten Naród jest kłótliwy, zawistny i niewdzięczny. Dałeś nam wodę ze skały, mannę z nieba na co dzień, przepiórki na święta, ziemię, dom i wolność dałeś nam na zawsze, a oni zbudowali tęczę LGBT na placu Zbawiciela. Profani! Zapałałeś gniewem, o Panie, chciałeś wyniszczyć ten Naród, a ja sługa Służebnicy, błagam: Ocal nas, Panie! Boże Piastów, Jagiellonów, Sobieskich, Kościuszków. Niech nie mówią w Brukseli: Oto ich Bóg, który wyprowadził ich z niewoli, aby ich wytracić w drodze do wolności. Ocal ich, Panie! A jeśli trzeba, to raczej zabij mnie! Ich ocal! Od Mojżesza to umiem. Uspokójcie się, Polacy, Bracia, jeśli jeszcze trochę myślenia i sumienia w Was ostało. Zieloni! Nie wygłupiajcie się! Bronicie żabek w Rospudzie, a dzieci w Warszawie zabijają, a Wy nic? Zabójcami jesteście zielonymi. Więc ani Rospuda, ani Warszawa nie są Wasze i żabki w Rospudzie, i dzieciątko w Twoim brzuchu do Boga należą. Brońcie życia! I po co tyle krzyku, Panowie! Trzeba najpierw do Komunii Świętej, potem do Unii Europejskiej. Warszawo, bądź sercem Europy! Bądź oazą wolności, Syreną Warszawską, matką Uczonych i Świętych stolicą – miast Królową, zawsze wierną i nieujarzmioną. To niech się tak szybko stanie! Spraw to, Panie. Amen.

Do sztambucha strajkującym nauczycielom

Drogie koleżanki, drodzy koledzy!

    Z niektórymi z Was pracuję kilkanaście lat, z niektórymi jeszcze dłużej. Razem zjedliśmy beczkę soli. Bywało lepiej, bywało gorzej, ale zawsze mogliśmy liczyć na wzajemne wsparcie, pomoc, zrozumienie, również kiedy kogoś z nas dotykał los, spotykała go tragedia. Staliśmy za sobą murem. Umieliśmy współpracować, rozmawiać, dobrze się bawić. Lubiliśmy się i szanowaliśmy. Również ze względu na Was przychodziłam do szkoły chętnie, nawet gdy czułam się przytłoczona obowiązkami i wydawało mi się, że nie dam rady.

    Kiedy pojawiły się pierwsze pogłoski o możliwości strajku, głośno i wyraźnie mówiłam o tym, że nie wezmę w nim udziału, wyjaśniając, dlaczego. Wielu z Was stanęło wtedy na stanowisku, że każdy musi zadecydować sam. Nigdy Waszej decyzji nie krytykowałam, choć forma planowanego protestu była dla mnie nie do przyjęcia. Na zewnątrz broniłam Waszego stanowiska, dementując mity na temat pracy nauczyciela, mówiąc o odpowiedzialności, jaka na nas spoczywa, bezsilności wobec rozszalałej w szkołach biurokracji.

    Z niepokojem obserwowałam rosnące niezadowolenie społeczne, widoczne w mediach społecznościowych, coraz silniejszą falę krytyki skierowaną przeciw nauczycielom. Wiedzieliście o tym, co sądzę o strajku podczas egzaminów i konsekwencjach takiej decyzji. Tylko jedna z Was wykrzyczała mi w twarz, że jeśli wywalczy dla mnie podwyżkę, powinnam się jej zrzec. Za nią i za Was pracowałam przy organizowaniu egzaminu gimnazjalnego. To jej dziecko będzie także dzięki mnie od poniedziałku zdawało egzamin ósmoklasisty. Reszta z Was milczała.

    W środę przyszliście ubrani na czarno, żeby okazać mi swoją dezaprobatę. W czasie kiedy siedzieliście przy kawie, wzajemnie utwierdzając się w słuszności swojej niechęci do mnie i przestrzegając się wzajemnie, żeby nikt z Was przypadkiem ze mną nie rozmawiał, pomagałam przy organizacji egzaminów, dziękowałam wolontariuszom, którzy umożliwili jego przeprowadzenie, wspierałam na duchu uczniów, uśmiechałam się do nich, próbowałam żartami rozładować i stres i tremę.

    Nie utworzyliście wprawdzie czarnego szpaleru, przywodzącego na myśl zomowskie „ścieżki zdrowia” jak w niektórych szkołach, ale kto wie, jak mało brakowało.

    Nie wiem, czy są z siebie dumni autorzy plakatów „Tylko świnie siedzą na egzaminie” albo ci, którzy doprowadzili szykanowaniem do tego, że jedną z ich koleżanek zabrało wczoraj pogotowie z podejrzeniem udaru. Nie wiem, czy Wy jesteście z siebie dumni. Jestem jednak przekonana, że kiedy strajk dobiegnie końca, wspólne przebywanie w pokoju nauczycielskim będzie dla Was trudniejsze niż dla mnie.

    Już nigdy nie będziemy sobie ufać. Nawet Wy sami nie będziecie potrafili obdarzyć zaufaniem siebie nawzajem, wiedząc już, jacy potraficie być okrutni, bezwzględni i jak łatwo wejść Wam w rolę prześladowcy. Wasza postawa podczas strajku pokazała dokładnie to samo, czego dowiódł stanfordzki eksperyment więzienny Philipa Zimbardo z 1971 roku. Cieszę się, że nie znalazłam się w Waszym „eksperymencie” po stronie strażników.

    A kiedy myślę o przyszłości naszych wzajemnych relacji, z tyłu głowy kołacze mi się fraszka Sztaudyngera:

Żyłem z wami, kochałem i cierpiałem z wami,

Teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami.

Wasza koleżanka z pracy

źródło: www.salon24.pl

Dziewięć lat od tragedii smoleńskiej

https://niezalezna.pl/266910-nigdy-nie-zapomnimy-to-juz-dziewiata-rocznica-tragedii-smolenskiej

Ekologia polityczna – dr Piotr Lutyk

Wydawałoby się, że sprawa jest prosta. Autorytetami powinni być znawcy tematu, z odpowiednim wykształceniem i wieloletnią praktyką. Niestety, miano ekologa przypina się każdemu, kto interesuje się naturą, choćby nawet nie miał o niej zielonego (nomen omen) pojęcia. Autorytety w tej dziedzinie, najczęściej kreowane są przez media. Bardzo często autorytetem okrzyknięta zostaje osoba niemająca żadnego merytorycznego przygotowania. I – o ironio – często odmawia się prawa głosu najbardziej kompetentnym specjalistom. Dobrym przykładem mogą być ciągłe próby dyskredytowania badaczy i znawców funkcjonowania ekosystemów leśnych – ludzi z gruntownym wykształceniem przyrodniczym oraz długą praktyką pod absurdalnym zarzutem – za to, że w lesie widzą jedynie skład desek. To tak jak gdyby na konsylium w sprawie stanu serca zaprosić gastrologa, ortopedę i powiedzmy dentystę (wszyscy oni są przecież lekarzami), ale wykluczyć kardiologa. Często na autorytety kreują się też osoby o silnie ideologicznym podejściu do przyrody. Ci zazwyczaj hołdują zasadzie, że „jeżeli teoria nie zgadza się z rzeczywistością, to tym gorzej dla rzeczywistości”. Tak kształtuje się elita tzw. „ruchów ekologicznych”, która traktuje szerokie rzesze zwykłych miłośników przyrody jako „pożytecznych idiotów” (określenie przypisywane Leninowi wobec żyjących na zachodzie sympatyków ZSRR, znaczenia nie trzeba chyba tłumaczyć).

Taki układ jest bardzo wygodny dla wszystkich, którzy chcieliby manipulować opinią publiczną. Tematy związane z ochroną przyrody i środowiska doskonale się do tego nadają. Świetnym przykładem takiej manipulacji jest walka ze zmianami klimatu. Wmawia się ludziom, że mające miejsce ocieplenie, jest wynikiem nadmiernej emisji CO2 przez współczesną cywilizację i że konieczne są ogromne wyrzeczenia, aby ten proces powstrzymać. Złośliwie można by zapytać, kto był odpowiedzialny za efekt cieplarniany tysiąc lat temu, kiedy klimat na półkuli północnej był cieplejszy niż dziś? (Grenlandia była zieloną wyspą, a wikingowie w otwartych łodziach przepływali północny Atlantyk). Zmiany klimatu są zjawiskiem cyklicznym, niezależnym od nas, a walka z nimi przypomina mi walkę z wiatrakami. Kto na tej manipulacji korzysta? Zaangażowani w badania naukowcy (do wzięcia jest co najmniej 15 mld dolarów, a sprawa jest rozwojowa) oraz politycy, którzy wiedzą, że straszenie wyborców bardzo pomaga utrzymać się przy władzy.

https://www.wsensie.pl/felieton/32126-lutyk?fbclid=IwAR1EJ9-3bG7RK8j9KTbKuenWKxraGK6ifE-oYCODEOsTm_yjnUWXhhgp_-w

źródło: wsensie.pl

Jan Olszewski nie żyje

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie