Kwiecień 2019
P W Ś C P S N
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Archiwa

Do sztambucha strajkującym nauczycielom

Drogie koleżanki, drodzy koledzy!

    Z niektórymi z Was pracuję kilkanaście lat, z niektórymi jeszcze dłużej. Razem zjedliśmy beczkę soli. Bywało lepiej, bywało gorzej, ale zawsze mogliśmy liczyć na wzajemne wsparcie, pomoc, zrozumienie, również kiedy kogoś z nas dotykał los, spotykała go tragedia. Staliśmy za sobą murem. Umieliśmy współpracować, rozmawiać, dobrze się bawić. Lubiliśmy się i szanowaliśmy. Również ze względu na Was przychodziłam do szkoły chętnie, nawet gdy czułam się przytłoczona obowiązkami i wydawało mi się, że nie dam rady.

    Kiedy pojawiły się pierwsze pogłoski o możliwości strajku, głośno i wyraźnie mówiłam o tym, że nie wezmę w nim udziału, wyjaśniając, dlaczego. Wielu z Was stanęło wtedy na stanowisku, że każdy musi zadecydować sam. Nigdy Waszej decyzji nie krytykowałam, choć forma planowanego protestu była dla mnie nie do przyjęcia. Na zewnątrz broniłam Waszego stanowiska, dementując mity na temat pracy nauczyciela, mówiąc o odpowiedzialności, jaka na nas spoczywa, bezsilności wobec rozszalałej w szkołach biurokracji.

    Z niepokojem obserwowałam rosnące niezadowolenie społeczne, widoczne w mediach społecznościowych, coraz silniejszą falę krytyki skierowaną przeciw nauczycielom. Wiedzieliście o tym, co sądzę o strajku podczas egzaminów i konsekwencjach takiej decyzji. Tylko jedna z Was wykrzyczała mi w twarz, że jeśli wywalczy dla mnie podwyżkę, powinnam się jej zrzec. Za nią i za Was pracowałam przy organizowaniu egzaminu gimnazjalnego. To jej dziecko będzie także dzięki mnie od poniedziałku zdawało egzamin ósmoklasisty. Reszta z Was milczała.

    W środę przyszliście ubrani na czarno, żeby okazać mi swoją dezaprobatę. W czasie kiedy siedzieliście przy kawie, wzajemnie utwierdzając się w słuszności swojej niechęci do mnie i przestrzegając się wzajemnie, żeby nikt z Was przypadkiem ze mną nie rozmawiał, pomagałam przy organizacji egzaminów, dziękowałam wolontariuszom, którzy umożliwili jego przeprowadzenie, wspierałam na duchu uczniów, uśmiechałam się do nich, próbowałam żartami rozładować i stres i tremę.

    Nie utworzyliście wprawdzie czarnego szpaleru, przywodzącego na myśl zomowskie „ścieżki zdrowia” jak w niektórych szkołach, ale kto wie, jak mało brakowało.

    Nie wiem, czy są z siebie dumni autorzy plakatów „Tylko świnie siedzą na egzaminie” albo ci, którzy doprowadzili szykanowaniem do tego, że jedną z ich koleżanek zabrało wczoraj pogotowie z podejrzeniem udaru. Nie wiem, czy Wy jesteście z siebie dumni. Jestem jednak przekonana, że kiedy strajk dobiegnie końca, wspólne przebywanie w pokoju nauczycielskim będzie dla Was trudniejsze niż dla mnie.

    Już nigdy nie będziemy sobie ufać. Nawet Wy sami nie będziecie potrafili obdarzyć zaufaniem siebie nawzajem, wiedząc już, jacy potraficie być okrutni, bezwzględni i jak łatwo wejść Wam w rolę prześladowcy. Wasza postawa podczas strajku pokazała dokładnie to samo, czego dowiódł stanfordzki eksperyment więzienny Philipa Zimbardo z 1971 roku. Cieszę się, że nie znalazłam się w Waszym „eksperymencie” po stronie strażników.

    A kiedy myślę o przyszłości naszych wzajemnych relacji, z tyłu głowy kołacze mi się fraszka Sztaudyngera:

Żyłem z wami, kochałem i cierpiałem z wami,

Teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami.

Wasza koleżanka z pracy

źródło: www.salon24.pl

Dziewięć lat od tragedii smoleńskiej

https://niezalezna.pl/266910-nigdy-nie-zapomnimy-to-juz-dziewiata-rocznica-tragedii-smolenskiej

Ekologia polityczna – dr Piotr Lutyk

Wydawałoby się, że sprawa jest prosta. Autorytetami powinni być znawcy tematu, z odpowiednim wykształceniem i wieloletnią praktyką. Niestety, miano ekologa przypina się każdemu, kto interesuje się naturą, choćby nawet nie miał o niej zielonego (nomen omen) pojęcia. Autorytety w tej dziedzinie, najczęściej kreowane są przez media. Bardzo często autorytetem okrzyknięta zostaje osoba niemająca żadnego merytorycznego przygotowania. I – o ironio – często odmawia się prawa głosu najbardziej kompetentnym specjalistom. Dobrym przykładem mogą być ciągłe próby dyskredytowania badaczy i znawców funkcjonowania ekosystemów leśnych – ludzi z gruntownym wykształceniem przyrodniczym oraz długą praktyką pod absurdalnym zarzutem – za to, że w lesie widzą jedynie skład desek. To tak jak gdyby na konsylium w sprawie stanu serca zaprosić gastrologa, ortopedę i powiedzmy dentystę (wszyscy oni są przecież lekarzami), ale wykluczyć kardiologa. Często na autorytety kreują się też osoby o silnie ideologicznym podejściu do przyrody. Ci zazwyczaj hołdują zasadzie, że „jeżeli teoria nie zgadza się z rzeczywistością, to tym gorzej dla rzeczywistości”. Tak kształtuje się elita tzw. „ruchów ekologicznych”, która traktuje szerokie rzesze zwykłych miłośników przyrody jako „pożytecznych idiotów” (określenie przypisywane Leninowi wobec żyjących na zachodzie sympatyków ZSRR, znaczenia nie trzeba chyba tłumaczyć).

Taki układ jest bardzo wygodny dla wszystkich, którzy chcieliby manipulować opinią publiczną. Tematy związane z ochroną przyrody i środowiska doskonale się do tego nadają. Świetnym przykładem takiej manipulacji jest walka ze zmianami klimatu. Wmawia się ludziom, że mające miejsce ocieplenie, jest wynikiem nadmiernej emisji CO2 przez współczesną cywilizację i że konieczne są ogromne wyrzeczenia, aby ten proces powstrzymać. Złośliwie można by zapytać, kto był odpowiedzialny za efekt cieplarniany tysiąc lat temu, kiedy klimat na półkuli północnej był cieplejszy niż dziś? (Grenlandia była zieloną wyspą, a wikingowie w otwartych łodziach przepływali północny Atlantyk). Zmiany klimatu są zjawiskiem cyklicznym, niezależnym od nas, a walka z nimi przypomina mi walkę z wiatrakami. Kto na tej manipulacji korzysta? Zaangażowani w badania naukowcy (do wzięcia jest co najmniej 15 mld dolarów, a sprawa jest rozwojowa) oraz politycy, którzy wiedzą, że straszenie wyborców bardzo pomaga utrzymać się przy władzy.

https://www.wsensie.pl/felieton/32126-lutyk?fbclid=IwAR1EJ9-3bG7RK8j9KTbKuenWKxraGK6ifE-oYCODEOsTm_yjnUWXhhgp_-w

źródło: wsensie.pl

Jan Olszewski nie żyje

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie

Szczęśliwego nowego 2019 roku

Boże Narodzenie 2018

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia

przekazujemy najszczersze i najserdeczniejsze życzenia.

Niech cud narodzin Chrystusa pokrzepi Wasze serca,

niesie radość i obdarza Was nadzieją,

a Boża Moc towarzyszy przez wszystkie dni zbliżającego się Nowego Roku

w służbie Bogu i Ojczyźnie.

Szczęść Wam Boże !

Darz Bór !

 

Redakcja PRAWY LAS

13 grudnia roku pamiętnego

13 grudnia 1981 r. Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, na czele z gen. Wojciechem Jaruzelskim, wprowadziła w Polsce stan wojenny. Tego dnia złamano nadzieje milionów Polaków i na wiele lat odsunięto szansę na demokratyczne przemiany. Stan wojenny przyniósł tysiącom osób i ich rodzinom wielkie cierpienie – izolację w obozach internowania, uwięzienie, pozbawienie pracy, inne represje, zaś dziesiątki niewinnych straciły życie.

https://13grudnia81.pl/sw

http://13grudnia.org.pl/ofiary

 

Polskie Domy Drewniane bez Lasów Państwowych

Rząd pod naciskiem społecznym zrezygnował ze zmuszania Lasów Państwowych do współtworzenia spółki Polskie Domy Drewniane. Leśnicy alarmowali, że stanowiłoby to poważne zagrożenie dla państwowego przedsiębiorstwa leśnego, a przede wszystkim byłoby to złamanie obietnicy wyborczej PiS.

Według pierwotnego planu, Lasy Państwowe – wspólnie z Narodowym Funduszem  Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Bankiem Ochrony Środowiska – miały stworzyć spółkę Polskie Domy Drewniane. Nikt jednak nie zapytał o zdanie leśników.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/lasy-panstwowe-nie-wejda-do-spolki-polskie-domy-drewniane/

Znów grzebią w funduszu leśnym

Pospieszne przyjęcie ustawy prawo łowieckie i kłopoty z wdrażaniem jej ze strony sołtysów spowodowały powrót do legislacji w tym zakresie. Niestety, w myśl zasady, „na kłopoty Lasy Państwowe’ ustawodawcy chcą sięgać po pieniądze z funduszu leśnego. Na to nie może być zgody. Naszym zdaniem powinno powrócić się do modelu sprzed zmian (koło łowieckie dogaduje się z rolnikiem), a w dopiero przypadku braku konsensusu wkracza instancja odwoławcza, np Ośrodki Doradztwa Rolniczego.

 

PROTEST 07.06.2018

Tęskno mi Panie

135 lat temu, 23 maja 1883 roku, zmarł wybitny polski poeta Cyprian Kamil Norwid. Przypomnijmy jeden z  wierszy „Moja piosnka”, napisany na emigracji, wyrażający tęsknotę artysty za Ojczyzną:

„Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba….
Tęskno mi, Panie…

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą…
Tęskno mi, Panie…

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
„Bądź pochwalony!”
Tęskno mi, Panie…

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej…
Tęskno mi, Panie…

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak – nie za nie,
Bez światło-cienia…
Tęskno mi, Panie…

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej…
Tęskno mi, Panie…”