Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« Sie   Paź »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Archiwa

stat4u

Po pielgrzymkowe refleksje Witolda Gadowskiego

A gdyby przyszedł w te wakacje?

W czym tkwi najważniejsza pułapka współczesności zastawiona na nas, ludzi z początku dwudziestego pierwszego wieku – nauczonych niewiary i braku pewności sądzenia?

Ta pułapka – kiedyś, prostodusznie nazywano ją: „sidłami szatańskimi” tkwi we wpojeniu w nas, od dzieciństwa, intuicji, że nie istnieje prawda jedyna, niewzruszona i niezmienna.

Ukradziono nam pewność sądzenia, wynikające z niej męstwo i honor. Pozbawiono nas instrumentu etyki, która płynie wprost od Boga Jedynego. Nic pewnego – zdaje się mówić nasza współczesność.

Staliśmy niewolnikami całego słownika wyrazów ukradzionych, którym podstępnie odebrano znaczenia i zastąpiono je sprytnymi symulacjami. Metafizykę udają dziś hollywoodzkie filmy, o eschatologii mówią plastikowe horrory.

Poezję zastąpiły zdjęcia rozebranych celebrytów, a zagadki istnienia znakomicie wypełniają nam portale randkowe.

Dziś nie wypada komuś po prostu dać w gębę z powodu rażącego naruszenia naszego poczucia honoru i sprawiedliwości. Teraz trzeba włóczyć się po sądach, wzywać policje i ogólnie zachowywać się jak wystraszona kura, którą coś nagle spłoszyło. Kura nigdy nie poznała działania Siły Wyższej, my – poniekąd z własnego wyboru i konformistycznego milczenia – staliśmy się kurami dzisiejszego świata.

Teraz nadchodzi jeszcze gorsza epoka – ludzi, którzy pomimo zbiorowych halucynacji przetrwali ze swoim zdrowym rozsądkiem i pewnym oparciem w wartościach, teraz będzie się zwalczać w majestacie prawa. Jako dewiantów współczesnej miazgi

Zastanówmy się jaki los spotkałby dziś Naszego Pana – Jezusa Chrystusa?

Dopóki nauczałby jedynie o obowiązku miłości bliźniego i nieprzyjaciół, jeszcze nie spotykałyby go żadne represje. Ot najwyżej młodzieńcy, którzy pokazali się już pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, wydrwiwaliby go i sugerowali, że należy go zamknąć w szpitalu dla obłąkanych.

Kiedy jednak Jezus wyrzuciłby przekupniów ze Świątyni i objawiłby prawdziwy radykalizm Ewangelii – o to wtedy do akcji przystąpiłyby zgodne chóry państwowych służb, autorytetów i…biskupów także. Tego po prostu już by mu nie wybaczono.

W dzisiejszej Europie – po odbyciu kilku lat więzienia – zostałby zamknięty w przytułku dla niebezpiecznych i obłąkanych.

Nikt nawet nie miałby cierpliwości, aby do końca wysłuchać tego co On ma do powiedzenia.

A jak skończyłby w dzisiejszej Polsce?

Mamy ten przywilej, że na naszej ziemi mieszka jeszcze Bóg. Tak więc przez malownicze polskie pola ruszyłaby za nim pielgrzymka wielu ludzi, którzy właśnie na Niego czekali. Powstałoby wielkie poruszenie i wielkie antagonizmy. Przez wsie i przysiółki szliby spokojnie, w nabożnym skupieniu, w uniesieniu, że oto dzieje się coś najważniejszego w ich życiu.

Kiedy jednak weszliby do miast…do Warszawy, do Krakowa, do Częstochowy.

Najpierw przywitałoby ich wzruszenie ramion ludzi, którzy właśnie spieszyliby się do pracy, którzy akurat mieliby coś ważniejszego do zrobienia.

Potem pojawiłby się wokół nich tłum gapiów, samochody zatrzymałyby się i zaczęły nękać ciszę swoimi klaksonami, zjawiłby się konwój policji, aż wreszcie przyszedłby ważny urzędnik i zapytał Go, czy posiada pozwolenie na zorganizowanie masowej demonstracji.

– Tak posiadam – brzmiałaby odpowiedź.

– Od kogo, przez kogo wydane? – służbista nawet nie podniósłby spojrzenia znad swojego bardzo ważnego notesu.

– Mój Ojciec nakazał mi zgromadzić tu mój lud.

– Imię i nazwisko ojca!

– Pan Bóg Wszechmogący. Pan Wszelkiego Stworzenia Rzeczy Widzialnych i Niewidzialnych.

– Pesel ojca, bo nie mogę znaleźć w bazie!

– Pan i Poruszyciel Wszystkiego.

– A… więc rozumiem, że żadnego pozwolenia nie macie. Uprzedzam, że takie działanie jest wykroczeniem.

– Nie popełnia nic złego ten, kto głosi prawdę.

– Tak prywatnie to panu doradzę, aby pan dał sobie spokój. Zaraz policja pana zatrzyma.

– Niech przybędą, im też należy się słowo i prawda.

– Proszę pana takie rzeczy mówi się w kościołach, ulice są od zupełnie innych rzeczy.

– Tam gdzie jest Syn, tam też jest i Ojciec.

– Proszę pana ja też jestem wierzący, ale nie róbmy tu przedstawień. To niczemu nie służy.

– Ja mam słowa życia, kto we mnie wierzy, nie umrze na wieki.

– To przykre, ze jest pan tak nieustępliwy.

Nie będę kontynuował tego dialogu boć każdy z nas może sobie wyobrazić jego przebieg i konsekwencje.

Dziś, kiedy słowom odbiera się ich prawdziwą moc, kiedy słowa są jedynie opakowaniem marketingowej pustki, nikt nie chce pojawienia się proroka. Cóż zatem spotkałoby Pana?

Nie wierzymy, bo pozbawiono nas przekonania, że jednak istnieje Prawda.

Dążąc do niej stajemy się odporni na omamy współczesności, stajemy się impregnowani na depresję przesytu i pustki, jaka nieuchronnie czeka każdego kto pędzi trajektoriami współczesności.

Czasem zastanawiam się ilu jeszcze – w naszej współczesnej Polsce – jest ludzi, którzy tak prostodusznie jak rybacy przyjęliby słowa Pana.

Czy my wszyscy nie jesteśmy już przekarmieni, przerasowani współczesnym relatywizmem dla ubogich, sylogizmami dla panien kuchennych?

Gdzie nam , w naszym myśleniu, do przepychu umysłowych podróży średniowiecznych zakonów?

Bóg Prawdziwy – w odróżnieniu od innych złudnych wierzeń – pozwolił nam Siebie poznawać, pozwolił nam wnikać w Swoją Naturę. Czy korzystamy z tego przywileju?

Ile minut dziennie poświęcamy na dociekanie istoty Prawdy Najwyższej i Jedynej?

Pewnie w ustach dziennikarza, reportera zanurzonego w brudzie codzienności, takie słowa brzmią egzotycznie. Jednak wakacje są czasem, kiedy nawet reporterzy mają chwilę na to, aby przystanąć i wpatrzyć się w nieodgadnione…szukając tam odpowiedzi na problemy, których dotąd nie udało się rozwikłać.

18 komentarzy Po pielgrzymkowe refleksje Witolda Gadowskiego

  • Podczas, gdy wielu z trwogą przygląda się manewrom armii rosyjskiej i zastanawia się (zresztą nie bez podstawy), czy nie uderzy ona po raz kolejny na Europę Wschodnią, Moskwa ma plany o wiele sprytniejsze (choć wcale się z nimi nie afiszuje). Po co używać własnej armii tam, gdzie całą „brudną robotę” mogą zrobić „miejscowi działacze”, zaś „ciemny lud” jeszcze będzie z tego zadowolony i będzie uważać to za własne zwycięstwo? Tym bardziej, że takie numery już się udawały w przeszłości…
    https://urbietorbi-apokalipsa.net/pl/bl/2017-09-16-nowy-bolek.html

  • Lasak

    największy wróg wg obecnej ekipy to własne prawe środowisko jak sie juz dorwali do stołków to już walka z prawym ludem na całego,trzeba zatem ochraniać towarzycho z po-psl-sld aby nam i im się żyło dostatnio.

  • judela

    Tobie Lasak lasuje się mózg , posądzając rząd , że sami na siebie ‘dożynają ”
    OGARNI SIĘ !!!!!!!!!!!!!!!

  • Lasak

    prawda w ślepia kole a ściema platformianego analityka jest znana wszystkim. Nie da się już dłużej utrzymać tego kłamstwa, że karierowiczowski układ boi się lepiej wykwalifikowanych prawych ludzi i utrzymuje ten stan platformianych klakierów wokół siebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • bobek

    Bo obecne kierownictwo to tylko wersja lajt poprzedniego. Różni się tym, że nie sprzedaje już Lasów, ale nie zmieniło błędnych kierunków, brnie w nowe, szarpie się widowiskowo z ekoterrorystami i dokooptowało na pośledniejsze fuchy paru pseudoaktywistów tzw. związków.

  • Stary Gajus

    Rzecz o służbie w Lasach Państwowych…
    Tylko życie poświęcone innym – warte jest przeżycia…
    Albert Einstein

  • Lasak

    Czy cała ta ściema nakręcana przez pazernych na stołki i kasę pływaczków o sprzedaży lasów ma im zapewnić poparcie ciemniaków. Problem w tym, że oni niczego się nie wstydzą i choć nikt trzeźwy ich nie chce oni nadal wymyślają jak to bronią LP. I dalej kształcą kadry po-psl-sld aby mogli trwać i dalej ich uwielbiać. Co za beszczelność wobec prawych leśników!!!

  • Stary Gajus

    POlityczna – MOc i POtęga – prawdy w religii LP ?

  • judela

    Stary gajusie —- powiedz krótko , UB-eków i ZOMO-ców , należy wyelminowić z szeregów lesników !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Stary Gajus

    Do pt. Judela
    Tak po trzykroć TAK !!! To jest oczywista oczywistość !!!
    To co się aktualnie wyprawia w LP i MŚ – jest obrzydliwą hipokryzją !
    Obecne rządzą w LP – PO& PSL & PZŁ !
    Biskupi – KAPusie kapelani -PZŁ – Blochy i SBecy opanowali ” Korporację PGL – Lasy Państwowe ”

    Obawiam się,że w szeregach SBeków – TW – ZOMOwców ….niewielu jest uczciwych
    – leśników ?
    Darz Bór

  • bobek

    Nareszcie ktoś to nazwał

  • judela

    STARY GAJUSIE !!!
    BRAWO ZA ODWAGĘ CYWILNO – POLITYCZNĄ .

  • mikesh

    Polska Najsztubów
    Dział: Kultura, Temat: Media
    696 69 0 A A A

    PRZYŚNIŁA SIĘ DZIECIOM POLSKA

    Przyśniła się dzieciom Polska,
    Czekana od tylu lat,

    Za którą walczył nasz ojciec,

    Za którą ginął dziad.

    Przyśniła się dzieciom Polska
    W purpurze żołnierskiej krwi,

    Szła z pola bitym gościńcem,

    Szła i pukała do drzwi.

    I poszli chłopcy w okopy,
    Przypadli Polsce do nóg,

    Będą walczyli za Sprawę

    “Tak nam dopomóż Bóg”!

    Z tego m.in wiersza drwił Piotr Najsztub w audycji radia TOK FM ” Prawda nas zaboli ”

    Przyszła wreszcie ta wyśniona Polska więcej jak ćwierćwiecze temu i zaczęła budować swój ethos. I zbudowała. Mamy dziś Polskę Najsztubów, Olbrychskich, Stockingerów, Wujców prujących po warszawskich ulicach po pijaku, bez prawa jazdy, bez badań technicznych i OC. Jeden tylko Wujec sprawiedliwy pośród piratów drogowych, bo każdemu – spiesząć się do spraw państwowych – zdarza się kogoś na pasach puknąć. Dla pozostałych usprawiedliwienia nia ma. Nie tak się umawialiśmy panowie przy Okrągłym Stole.

    Na ile zostanie wyceniona prawda i czy zaboli ? Wszystko zależy od mowy obrończej ekwilibrysty Żakowskiego. Casus Kijowskiego pokazuje, że jak ma się wewnętrzną wiarę w ” słuszność naszej sprawy ” wytłumaczyć, uzasadnić i usprawiedliwić można każde łajdactwo.

    Opublikowano: 08.10.2017 08:44. Ostatnia aktualizacja: 08.10.2017 08:48.Salon24.

  • Fragaria

    Brawo prawi leśnicy. Czołowy pływak chce dalej w tych kolaboranckich układach tkwić. Jako nadzwyczaj pazerny na kasę trzyma się stołka jak mucha szyby. Wszyscy co znają od podszewki takie tanie zagrania pod publiczkę wiedzą jaka to gigantyczna obłuda

  • Fragaria

    ogłaszam wielki projekt rozwojowy “sadzimy wszędzie pelargonie” dla zwiększenia absorbcji CO2

  • Stary Gajus

    Czas najwyższy skończyć w L P z nepotyzmem i polityczną oligarchią !
    Trzeba pogonić związki zawodowe – z PGL LP ,tak jak pogoniono partie polityczne !!! Zwiększyć trzeba rolę takich organizacji jak ;
    – Liga ochrony przyrody
    – Polskie towarzystwo leśne
    – Polski klub ekologiczny
    – i inne NGO…
    Istnieje potrzeba dalszego uspołeczniania procedur zarządzania lasami.
    Społeczny udział i nadzór w zarządzaniu lasami publicznymi przyniesie
    pozytywne skutki, jeśli istnieć będzie powszechna, społeczna
    świadomość wzajemnych powiązań lasów, produktów i usług leśnych oraz
    ochrony przyrody w lasach z jakością społecznego i indywidualnego
    życia w różnych skalach i na różnych poziomach organizacji. Efektem
    takiego podejścia byłoby uświadomienie, że dopuszczone prawem
    wycinanie drzew i pozyskiwanie drewna z lasu mogą służyć ochronie
    środowiska i ochronie przyrody. Idee ekologiczne są często pojmowane
    dogmatycznie, a ich propagowanie sprowadza się do indoktrynacji i
    bezkompromisowej walki ze „złem”, fałszywie często utożsamianym z
    wycinaniem drzew…
    Darz Bór

  • Jan

    Stary Gajusie chyba za głęboko sięgają te układy, żeby udało się dokonać chociaż cień zmiany w LP. Spójrz tylko na taką dyrekcję katowicką, gdzie przez lata rządził dyrektor Szabla, a teraz po szumnym przejściu na emeryturę, pracuje jako “doradca ds. realizacji przedsięwzięć rozwojowych”, w RDLP Katowice. Czy trzeba coś więcej dodawać.

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>