Październik 2014
P W Ś C P S N
« Wrz   Lis »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Archiwa

Walka posła Dariusza Bąka o finanse Lasów Państwowych w Sejmie

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2015 (druk nr 2772).

Poseł Dariusz Bąk:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pytanie pierwsze do pana ministra finansów. Ile rząd przeznaczył w projekcie budżetu na 2015 r. na pomoc dla rolników, którzy cierpią z powodu embarga? To już trzy miesiące trwa, rząd polski na razie nie pomaga w ogóle rolnikom, sadownikom i ogrodnikom, Komisja Europejska zawiesiła jakiekolwiek rekompensaty. Chyba jest czas na to, żeby zaplanować na rok 2015 określone kwoty. Jeżeli takie kwoty są, to proszę pokazać, w którym miejscu i ile pieniędzy rząd przeznacza na pomoc dla rolników, którzy cierpią z powodu zahamowania eksportu do Rosji. Proszę odpowiedzieć na piśmie.

    Drugie pytanie dotyczy Lasów Państwowych. Rząd koalicji PO-PSL po raz kolejny sięga do kieszeni Lasów Państwowych. W skandalicznych warunkach zabraliście 800 mln w roku 2014 temu przedsiębiorstwu, w 2015 r. zamierzacie zabrać 800 mln i nakładacie podatek obrotowy od 2016 r. w wysokości 2% od przychodów. Teraz nakładacie dodatkowy podatek na lasy ochronne, których w Polsce jest 49%. Te lasy ochronne to w dużej części obszary Natura 2000. Natura 2000 zajmuje 40% powierzchni Lasów Państwowych. Dlaczego wyciągacie rękę po 50 mln z tego przedsiębiorstwa, a innych nie ruszacie? Żeby tak krzywdzić przedsiębiorstwo państwowe… to jest niedopuszczalne. (Dzwonek)

    Dlaczego, skoro w tej chwili w Puszczy Białowieskiej gnije 3 mln m3, rząd zabrania leśnikom pozyskiwania i sprzedawania tego drewna, a sięga po pieniądze konieczne dla normalnego funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe?

10 komentarzy Walka posła Dariusza Bąka o finanse Lasów Państwowych w Sejmie

  • trojden

    Oby ten głos nie był „głosem wołającego na puszczy”. Mozna dodac a gdzie głos broniącego Lasy Państwowe dyrektora generalnego? Zdaje się, że został zarażony zarazą platformianą.

    Panie Darku radziłbym w wystąpieniu nie używać wyrazu przedsiębiorstwo gdyż najcześniej kojarzy się z osiąganiem zysku a nasza jednostka organizacyjna nie jest nastawiona na maksymalizację zysku.

  • W naszej i unijnej rzeczywistości prawnej podmioty gospodarki narodowej dzielą się na:
    (1) przedsiębiorców (przedsiębiorca to podmiot gospodarki narodowej prowadzący działalność gospodarczą z wykorzystaniem zespołu składników majątkowych i niemajątkowych zwanego w kodeksie cywilnym przedsiębiorstwem),
    (2) jednostki organizacyjne sektora finansowego i ubezpieczeniowego (w tym banki, fundusze inwestycyjne itd.),
    (3) jednostki organizacyjne sektora rządowego i samorządowego (głównie chodzi tu o jednostki finansów publicznych oraz inne jednostki funkcjonujące dla załatwiania spraw lokalnych społeczności /w uproszczeniu spraw wspólnot samorządowych/ oraz całego społeczeństwa /w uproszczeniu organy i jednostki szeroko rozumianej administracji państwowej,
    (4) gospodarstwa domowe i im podobne (np. klasztory) – w tym zakresie, w jakim przyczyniają się do zwiększania produktu krajowego brutto (a więc w tym zakresie, w jakim nie są konsumentami finalnymi dóbr wytworzonych przez gospodarkę narodową),
    (5) jednostki organizacyjne sektora pozarządowego (związki zawodowe, partie polityczne, izby gospodarcze, stowarzyszenia itd. itp.).
    Zgodnie z obowiązującym w Polsce generalnym porządkiem prawnym – dany podmiot gospodarki narodowej powinien „poddawać” się zaliczeniu do jednego ( i tylko jednego) z powyższych sektorów. Innej opcji nie ma.
    Lasy Państwowe z całą pewnością nie stanowią jednostki organizacyjnej sektora rządowego i samorządowego (w szczególności nie są jednostką sektora finansów publicznych). Jednostki tego sektora nie mogą bowiem prowadzić działalności gospodarczej jako działalności przeważającej, a przecież nie ulega wątpliwości, że w LP działalność gospodarcza jest działalnością przeważającą. Z tego na przykład względu – przede wszystkim na mocy przepisów unijnych o tzw. rachunkach narodowych – przedsiębiorstwa użyteczności publicznej (nienastawione na maksymalizację wyniku finansowego choćby ze względu na brak możliwości kształtowania na zasadach rynkowych cen swych świadczeń, na przykład w zakresie dostawy wody pitnej i odprowadzania ścieków czy wywozu odpadów) – są zaliczane właśnie do sektora przedsiębiorców (a nie do sektora rządowego i samorządowego). Obecny etap podchodów, mających na celu doprowadzenie do naruszenia obecnej formy organizacyjnej i prawnej PGLLP, najwyraźniej zmierza do wykreowania tezy, że pod względem tejże formy Lasy Państwowe to „ni pies, ni wydra – coś na kształt świdra”. O niedookreślonym charakterze formy prawnej i organizacyjnej LP mówi m.in. Prof. Hausner. Prawdopodobnie taki będzie też jeden z generalnych wniosków trwającej obecnie kontroli NIK. Swoją drogą – sami leśnicy przez wiele lat pracowali nad wytworzeniem klimatu do postawienia takiej tezy: (1) unikając jednoznacznego nazywania Lasów Państwowych przedsiębiorcą, choć przedsiębiorcą niedziałającym na podstawie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych, lecz w oparciu o ustawę o lasach), (2) posługując się (dla określenia tej formy) eufemizmem „organizacja gospodarcza” czy (3) umieszczając na różnych tablicach informacyjnych nazwę „administracja leśna”. Warto też zauważyć, że w ostatniej (elektronicznej) wersji komentarza do ustawy o lasach – prof. Radecki twierdzi , że pod pewnymi względami Lasy Państwowe przypominają przedsiębiorcę (przypominają przedsiębiorcę, lecz w istocie nim nie są) – choć i tak można mówić tu o istotnej zmianie poglądów przez Pana Profesora (który przez wiele lat skłaniał się do traktowania Lasów Państwowych jako niezwanej w prawie specjalnej administracji państwowej). Na stanowisku, iż Lasy Państwowe stanowią część składową administracji rządowej w sposób uparty trwa Biuro Analiz Sejmowych (wbrew wszelkim rozlicznym i jednoznacznym przesłankom, wskazującym kategorycznie na to, że Lasów Państwowych do administracji rządowej nie sposób zaliczyć, choćby z tego względu, że: (1) administracja rządowa nie może przecież zajmować się prowadzeniem rynkowej działalności gospodarczej, w tym obejmującej handel drewnem, a ponadto (2) przynależność danego podmiotu do administracji rządowej musi być jednoznacznie „nazwana” w akcie prawnym, i to akcie prawnym rangi ustawowej.
    Od tezy, że Lasy Państwowe są niedookreślone pod względem organizacyjno- prawnym, jeden tylko krok do tezy, że z tym „dziwolągiem” koniecznie trzeba coś zrobić (najlepiej poddać głębokiej restrukturyzacji właśnie prawnej i organizacyjnej). I tak oto na tej drodze mogą wreszcie spełnić się marzenia „reformatorów”, którzy od dziesięcioleci poszukują sposobu „dobrania” się do jednego z ostatnich zasobów państwowych, jakimi bez wątpienia są lasy własności Skarbu Państwa.
    Reasumując – Panie Darku postępuje Pan racjonalnie i prawidłowo, podnosząc każdorazowo, że Lasy Państwowe to przedsiębiorca. Lasy Państwowe z całą pewnością są bowiem przedsiębiorcą. Lasy Państwowe jako przedsiębiorca prowadzą działalność gospodarczą przede wszystkim w zakresie gospodarki leśnej, przy czym gospodarka leśna (choć nie jest stricte ochroną środowiska, t. j. nie jest przejawem działalności, będącej obowiązkiem sektora rządowego i samorządowego, to, będąc działalnością gospodarczą, zapewnienia wypełnianie wszystkich celów ochrony środowiska, a dokładnie celów ochrony przyrody).

  • trojden

    Świetnie, że temat został wywołany. Jakikolwiek wywód uzasadniałby zaliczenie PGL LP do przedsiębiorstw, w świadomości bardzo wielu osób, w tym leśników, znaczenie tego wyrazu (przedsiębiorstwo) kojarzy się niestety z maksymalizacja zysku. Dobrze, że powyzsza analiza uwaględnia różne stanowiska prawne i zapewne pozwoli czytajacym komentarze na wyrobienie sobie jednoznacznego poglądu.

    Z pozdrowieniami

  • kojot

    Oj panowie przykro was się słucha, a może prędzej byście dali godziwe pieniądze dla ZULi i nie było by co wam zabierać a dojdzie do tego że jeszcze trochę to co nie które prace będziecie sami wykonywać. Nie wszystkie prace wykonuje się maszynami a ludzi do pracy w lesie coraz mniej, a dlatego ze niegodziwie liczycie, a katalogi każde nadleśnictwo inaczej interpretuje jak bym podawał przykłady to nie było by tak miło tak więc nie narzekajcie bo macie bardzo dobrze i widać to po was

  • Semper Fidelis

    Panie Konradzie (KTOŚ), dzięki, że Pan wyjaśnił na czym polega kwalifikacja Lasów jako przedsiębiorstwa. Ten wpis jest dość syntetyczny, czego nie można powiedzieć o materiałach na http://www.ekorozwoj.pl (przesadza Pan z objętością – głowę dam, że nawet posłowie JS i DB tego nie przeczytali).

  • gargamel

    Ale się nawalczył zadając dwa pytania

  • trojden

    W obecnej sytuacji parlamentarnej walka o finaanse PGL LP jest trudna (żeby nie powiedzieć beznadziejna). Co chcą sobie uchwalić posłowie koalicji to uchalą, nawet pomimo słusznej, masowej zbiórki podpisów. Każdy widział jak załatwili pośpiesznie te 800 mln na łatanie budżetu ale apele i wystąpienia muszą być bo być może coś się jednak uda.

  • STOKROTKA

    Gargamel a co zrobili Twoi z PSL i PO,których tak popierasz. Walą Cię cały czas w duda a Ty wierzysz,wierzysz i wierzysz.
    No chyba że za sukces uważasz sprytny wybieg Pana Posła z PSL i szefa Związku LP o zmianę zatrudnienia na stanowiskach podleśnego,leśniczego,inżyniera nadzoru i zastępcy nadleśniczego.To jest Gargamel dla Ciebie i Tobie podobnych ogromny sukces. I jeszcze żeby dodać sprzedaż leśniczówek to już za pewne mistrzostwo świata.Oj lemingi lemingi,i te wszelkie przydupasy leśne.
    Gdzie Wasze myślenie i mózgi ludzi wykształconych. Końca polecam wypatrywać i cieszyć się lemingi. Finał będzie wkrótce.

  • geodeta

    Sorki, ale o co ten poseł się martwi? Że biedne gminy będą trochę zamożniejsze? To źle?

    I w ogóle co to dla Was za pieniądze te 50 mln zł? Przeliczając na 25 tys. pracowników Lasów Państwowych wychodzi po dwa tysiące – dostaniecie zamiast sześciu nagród w roku pięć. To będzie i tak o pięć więcej niż w przypadku większości pracujących 🙂

  • gargamel

    STOKROTKU,
    Wieścisz nowe czasy wolności słowa, słowa nawet niewypowiedzianego! Jak w moim przypadku.