Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że zwolnienie z pracy Piotra Tałałasa prawie dwa lata temu było działaniem bezprawnym i przywrócił go na poprzednio zajmowane stanowisko. Tym samym, wbrew facetom z lasu, rozpaczliwe broniącym na forum byłego dyrektora RDLP we Wrocławiu Wojciecha A., sąd nie podzielił uzasadnienia do zwolnienia przedstawionego przez byłego pracodawcę i orzekł, że zwolnienie było bezprawne. Jednocześnie sąd nie podzielił opinii sądu rejonowego o ochronie związkowej Piotra i nie przyznał mu wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, a jedynie odszkodowanie. Życzymy Piotrowi spokojnej pracy i gratulujemy godnej i honorowej postawy w czasie prześladowań.
-co POpierdki na to?
-zachwajcie sie własciwie tzn. opusccie szeregi lesników i nie przynoscie wiecej nam wstydu!
-ale czy wy macie poczucie przyzwoitosci?
Nareszcie standardy kultury łacińskiej (nie mylić z obecną Europą).
Brawo Panie Piotrze. Klika Adamczaka dostała prztyczka w nos. Widać teraz, że ich zapewnienia o Pańskiej winie to było jedno wielkie kłamstwo. Życzę wszystkiego najlepszego.
W końcu!
Choć były Dyrektor Adamczak wszystkich „zastraszał” by się nie ważyli zatrudnić Piotra. Spokojnych Świąt życzę zarówno tym z prawa jak i lewa:-)
Nazwisko Pana Wojciech A. zbyt często pada w szeregach nowych szefów LP. Nadchodzą dla niektórych trudne czasy.
Gratulacje Panie Piotrze!Dowiódł Pan swoją postawą, że warto walczyc o prawdę. Ile kosztowało to zdrowia i nerwów? Tylko sam Pan to wie. Wesołych i spokojnych świąt.
Widac Piotr ma coś z Niezłomnych.
Kłamca i oszust przywrócony do pracy!W ten sposób standardy w lasach sięgają dna.Oszukiwał,że był chroniony.Sąd to uznaje i jednocześnie nakazuje przywrócenie do pracy dzięki kruczkom proceduralnym.Sąd w postępowaniu karnym gdzie Tałałas oddał byłego dyr.za zwolnienie dyscyplinarne przyznał rację był. dyr.Za chwilę okaże sie,że leśniczy,który ukradł drewno i schował za stodołą to nie złodziej tylko świetny biznesmen dorabiający na boku.
Biedny „faceciezlasu” nastał czas , w którym nowy dyrektor zacznie naprawiać to co spartolili jego poprzednicy tj. wojtuś, podczaszka….. Teraz pora na odwołanie tego nieudacznika „leśniczego z Wołowa- bałaganiarza regionalnej dyrekcji, kilku naczeliników- rudego byłego dyrektora, oraz siwego nadpobudliwego zenia. Trudne czasy przed Leszkiem otoczony jest przez hieny z poprzedniego rozdania lecz może uda się mu pomóc!
Facetzlasu, napisał „Kłamca i oszust przywrócony do pracy!”. Mocne słowa, ja na miejscu Pana Piotra poszedłbym z tym do sądu.
Facecie z lasu, dno to paru nieudaczników w tej Wrocławskiej RDLP którzy siedzą i robią pod siebie ze strachu przed tym czego ( złego )dokonali bezmyślnie wierząc, że odpowiadają tylko przed Bogiem i historią. Zostaną rozliczeni, jeśli nie teraz to w najbliższej przyszłości. Pewnie należysz do tej grupy skoro ci nerwy puszczają.
POpuszczaja Panie antypig
Który to rudy były Dyrektor? Bo nie pamiętam takowego…Różni byli, łysi, grubi z wąsem…ale rudy?
Dalej wierzycie że PSL-owsko – komuchowy ruch od górny da coś Prawolasowcom?
Tak przebieracie nóżkami. Macie sraczkę czy rozwolnienie jaźni?
Co do wyroku. No niesprawiedliwie zwolniony za kłamstwo, teraz wraca ale sąd uznał że kłamał. Dziwne. No ale cóż niezawisłość sądowa.
Może w końcu czegoś nauczył się ten zarozumialec i leń. Propozycji pracy w Nadleśnictwie nie przyjął, bo tam trzeba się na czymś znać a przede wszystkim faktycznie pracować. Dostał kolejną szansę i może weźmie się do roboty – on i ta jego klika.
Witajcie MALEC!
-co tak sie POdniecacie…
Partia ObciachuUU pusciła Was w kanał- nie wierzyliscie ,że tak będzie?
Na przyszłosc pamietajcie koniunkturalizm nie POpłaca MALEC!
NO!
Ewidentnie podniecenie widać po Waszej stronie.
Nie wiem na co liczycie. Mam nadzieję że Pan Dyrektor przesunie Pana Tałałasa na mniej odpowiedzialne stanowisko, gdzie nie będzie miał kontaktu z ludźmi. Ewentualnie z cechowaniem trzebieży.
Nie będzie powtórki z rozrywki i rocznej amnezji.
@ Malik.
Malik wyraża oto nadzieję, że dyrektor nie będzie respektował wyroku sądu…
To znaczy: przywróci na poprzednio zajmowane stanowisko, a potem przesunie.
Typowe.
A tak na serio. To Dyrektor nie może przenosić ludzi względem ich umiejętności czy predyspozycji? Wyobrażacie sobie jednostkę gdzie nikt niekogo nie może przenosić? Przecież to jest pierwsza rzecz jaką powinien robić sprawny menager i szef jednostki czy to Państwowej czy prywatnej.
To jest prawnie zagwarantowane że jak siedzi na jednym stanowisku to koniec do śmierci lub emerytury?
Przecież i tak nie może mu zmniejszyć pensji, ewentualnie podwyższyć.
No chyba że jest to kwestia, że musi być tylko na tym jednym stanowisku, bo by się zbłaźnił na każdym innym. Albo że musiałby np. w końcu wykazać się pracą.
Ale to tylko takie głośne myślenie.
Wesołych Świąt!
Zauważcie MALEC ,że MY JESTESMY TAM GDZIE WTEDY a Wy i wasze POpierdkowe
towarzystwo(zdrajcy ,karierowicze,pseudozwiązkowcy”S” koniunkturalisci, kunktatorzy itp. złogi…) w głębokim POważaniu.
Tak wyglada Wasz „dorobek” po współpracy z Partią Obciachu.
Opłaca sie być przyzwoitym?!
Nawróccie sie przeproscie kolegów – jest jeszcze dla Was szansa- czas WIELKIEGO POSTU skłania do refleksji.
Mozecie liczyc na wybaczenie ,ale… po odbyciu POkuty.
Nie POuszczjcie juz więcej bo nam swiatłowody internetowe POgniją- i co wtedy?
NO!
PS.
w ostatnim zdaniu jest błąd ale Wiecie o co chodzi?
NO!
Przepraszam za pytanie w Wielki Piątek, ale czy prawdą jest jakoby były Dyrektor (ten z „wykształceniem” leśnym) odrzucił propozycję bycia N-czym? Czyżby obawy, że mogą coś znaleźć z pracą mgr,której nikt nie widział i nie można porównać czy nie plagiat???
Sympatyk napisał-„Zauważcie MALEC ,że MY JESTESMY TAM GDZIE WTEDY „-to gdzie jesteście to nie tylko widać ale i czuć- w szambie knowań, pomówień.Może ktoś w końcu znajdzie dekiel i przykryje.
Pytasz czy warto być przyzwoitym? Zapewniam cię,że warto.Daj tylko sobie szansę 😉
facetzlasu sie wscieka, nogą tupie ,a Partia Obciachu ma to w…
Taka jest nasza odp. panie jeszcze przy…. korycie
Chłopaki są takie aroganckie bo w główkach im się nie mieści, że droga leśnej kariery jest jak łaska pańska „na pstrym koniu jeździ”. Myśleli, że ich droga jest tylko w górę a odwołania zdarzają się innym. Nie trzeba nic uzasadniać art.34 ustawy o lasach załatwia wszystko. Teraz się przekonają jak to jest kiedy nagle telefony „kolegów” są głuche i w ogóle trudno się gdziekolwiek dodzwonić. I czy czasem (wprowadzona przez nich ) nowa świecka tradycja obniżania pensji zasadniczej nie obróci się przeciwko nim. Wesołych Świąt życzę wszystkim ( im też ).
Antypig,nie żartuj!Przywołujesz sympatyka do porządku?!
Proszę podać choć jeden, tylko jeden przypadek, kiedy została obniżona komuś pensja zasadnicza!
Konkretnie jeden!
Co do powoływania i odwoływania. No myślę że nikt się tu nie wścieka, jak sama nazwa wskazuje powołuje się z kadry SL na wyższe albo odwołuje ze stanowiska.
To raczej „mali, zakompleksieni ludzie” krzyczą że ich odwołują.
Bo jak wpadli na stołek (a tak w większości stołeczków trwałych w RDLP Wrocław) to juz do usranej śmierci musi tam trwać!!!
No i gratuluje pracownikom RDLP Wrocław. Będą się kisić z Panem Grusiem jeszcze rok…
Drodzy forumowicze, koledzy Pana Tałałasa (przyznaje nie znam człowieka), powinniście wspierać przyjaciela w procesie rehabilitacji. Niech zostanie on przewodniczącym Solidarności w zacnym Wrocławiu. Wtedy jeszcze wyraziściej pokaże swoje umiejętności i atuty.
Piotrze! Gratuluję powrotu do pracy. Nadejdzie jeszcze czas że za te wszystkie niegodziwości wyrządzone bliżnim, wystawiony zostanie rachunek.
Do „eryka” takich sytuacji było wiele, a dzielimy je na dwa rodzaje:
1. Obniżenie pensji bez zgody zainteresowanego ( po odwołaniu zatrudnienie na gorszych warunkach ).
2. Wymuszanie samodzielnej prośby o obniżenie stawki poprzez wielogodzinny nacisk i zastraszanie (tak robił mistrz bełkotu Adamczak)
Obie metody były podłe i dotyczyły sporej ilości pracowników, dlatego udawanie że nic takiego nie miało miejsca jest po prostu śmieszne.
Z tego co wiadomo to proponowano Panu Tałałasowi stanowisko inżyniera nadzoru…kasa ta sama. Pytanie czy to o stanowisko chodziło czy jednak o stołek dyrekcyjny.
Ja wiem, ludzie z Dyrekcji (ta część pracująca przed zmianami w 2007r) uważa każdą próbę przesunięcia w teren jako gorsze warunki pracy.
Zdziwienie budzi to tylko u Kolegów pracujących w terenie.
W dalszym ciągu nie napisałeś Kolego Antypigu, chociaż jednego nazwiska które można by było sprawdzić. Podaj, sprawdzę.
Komu Dyrektor Adamczak, Podczaszyński czy Łokietko, obniżył pensję przenosząc na inne stanowisko. Konkretnie komu.
Tutaj nie chodzi o przeniesienie w teren. Tutaj chodzi o to z jakich przesłanek to jest robione. Dzisiaj po oczyszczeniu z zarzutów jest diametralnie inna sytuacja. Może teraz Piotr podjąłby decyzję o pracy w terenie, lecz nie będzie to już dane sprawdzić tym którzy go opluwali. Eryk popełnił nadinterpretację o „zdziwieniu u kolegów pracujących w terenie”. Ja, pracujący w terenie, uważam że gorsze warunki pracy mają w biurze RDLP i za nic w świecie nie zamieniłbym mojego pięknego błękitnego nieba na sufity w czterech ścianach.
Coś mi się wydaje, że zmian wielkich nie będzie, były Dyrektor z wykształceniem „leśnym” nie chce być N-czym, bo tam należy pracować i być pod ostrzałem, On chce być Naczelnikiem, tak jak były zastępca dr, który „całe lata przepracował w N-ctwie”, były po Dyrektora inż. melioracji chce być innym Naczelnikiem, jak do tego dodamy Naczelnika z Logistyki (który może już wie co ten termin oznacza?) Naczelnika z kontroli jakiegoś krewniaka byłego Generała to wychodzi, że we Wrocławiu normalny Dyrektor i Nowo powołany Z-ca, a reszta to szara sieć pajęcza. Jak tak to pozostanie to nic nie dały zmiany.
nie piszę o normalnych pracownikach dyrekcji bo całe szczęście, że tacy jeszcze tam są bo ktoś pracować musi:-)
lesnikdolnosląski zapomniał jeszcze o naczelniku kadr, ten też zdaje się przyszedł za Dyrektora z wykształceniem „leśnym”. Teraz to dopiero musi być sieć pajęcza. Obecny dyr był wcześniej zastępcą po dyrektora inż. melioracji i dyr z wykształceniem „leśnym”.
Oby sieć pajęcza nie zamieniła się w sieć pozwów.
lesnikdolnoslaski ma bardzo wybiórczą pamięć i nie pamięta jak za „słynnego” kilkukrotnego dyrektora jego doradcą był pan z średnim wykształceniem leśnym,niepracujący w terenie, który wcisnął do dyrekcji swoją córkę po maturze, by dyrekcja wrocławska sponsorowała studia,sprzedała mieszkanie, a żona owego z średnim wykształceniem rządziła w nadleśnictwie finansami…Tylko to są fakty a lesnik wciąż operuje plotkami, insynuacjami i niepotwierdzonymi informacjami „z drugiej”ręki….
http://www.youtube.com/watch?v=1aHNHxAZX2k
Czym zajmuje się pan Tałałas w rdlp.Mam nadzieję ,że nie wrócił do kontroli? :>
No jak już wstawiacie jakieś ifnormacje, to wstawiajcie zgodne z prawdą.
Po pierwsze:
Ale zgadzam się z Tobą w jednej kwestii – też nie zamieniłbym nieba, na cztery ściany.
Po drugie:
Leśnikdolnośląski i Van33, pisząc że były PO Dyrektora to inż melioracji, jesteście nieprecyzyjni i wychodzi z treści wpisu o arogancką niejako wyższościo o swoim „leśnym” wykształceniu
Były PO Dyrektora to:
technik melioracji, technik leśnik i inż leśnictwa z podyplomówką z zarządzania.
Już o doświadczeniu w terenie nie pisze.
Ja wiem i tak dla Was to za mało jak na naczelnika od rentencji górskiej i nizinnej nie mówiąc o Dyrektorowaniu.
Po trzecie,
Nowy z-ca Dyrektora to pracownik działu inspekcji, z miesięcznym stażem na stanowisku kierowniczym. Wcześniej w dziale technicznym.
Znajomy Generała i PSLu, zresztą tak jak obecny Dyrektor.
Doświadczenie w terenie?
Jaki teren???? Chyba Matrixowy 0-1-0
A zwykli pracownicy to się wzieli do roboty dopiero po 2007r, bo wcześniej tylko kawusia i gazetka 🙂 Teren ma odwalić reszte.
Po czwarte:
Wraca tylko dlatego że popełnili błąd proceduralny przy zwolnieniu. Sąd przyznał że wrpowadził w błąd. Więc jakie oczyszczenie?!
Fakty Koledzy, fakty a nie insynuacje z reżimowej Gazety Polskiej.
OMG, sory za błędy i literówki. W tablecie za małą mam klawiaturę 😛
Fakt, pomyliłem się – sorry.
Eryk generał musiał powołać człowieka z „ogromnym doświadczeniem”,ponieważ wskażniki RDLP Wrocław w ciągu ostatnich trzech lat niebezpiecznie poszły do góry i trzeba coś z tym zrobić.
Szkoda mi tylko nowego dyrektora. MA SPORE POPARCIE większości pracowników. Dzięki nim zresztą ta dyrekcja jeszcze dobrze funkcjonuje. Ale chodzą słuchy o obsadzie stanowisk kluczowych „byłymi”. To będzie pajęczyna, która zadusi. Pytanie kogo? Stawiam, że najpierw samego dyrektora. Tym bardziej, że ludzie ci są zupełnie nie przygotowani merytorycznie, chyba że do spiskowania.
dyrektor RDLP we Wrocławiu, po uzyskaniu zgody dyrektora generalnego Lasów Państwowych powołał dr inż. Marka Kmiecika na stanowisko zastępcy dyrektora ds. gospodarki leśnej RDLP we Wrocławiu. Pan Marek Kmiecik przechodzi do RDLP we Wrocławiu z Dolnośląskiego Regionu Inspekcyjnego Lasów Państwowych, którym jako inspektor regionalny kierował.
Dotychczasowy zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej RDLP we Wrocławiu dr inż. Paweł Mroziński został z dniem 10 kwietnia 2012 r. odwołany ze stanowiska. Pan Paweł Mroziński zaakceptował ofertę kontynuacji zatrudnienia w biurze RDLP we Wrocławiu.
I to chyba też jest ważne
W dniu 11 kwietnia 2012 r. dyrektor RDLP we Wrocławiu, po uzyskaniu zgody dyrektora generalnego Lasów Państwowych powołał dr inż. Marka Kmiecika na stanowisko zastępcy dyrektora ds. gospodarki leśnej RDLP we Wrocławiu. Pan Marek Kmiecik przechodzi do RDLP we Wrocławiu z Dolnośląskiego Regionu Inspekcyjnego Lasów Państwowych, którym jako inspektor regionalny kierował.
Dotychczasowy zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej RDLP we Wrocławiu dr inż. Paweł Mroziński został z dniem 10 kwietnia 2012 r. odwołany ze stanowiska. Pan Paweł Mroziński zaakceptował ofertę kontynuacji zatrudnienia w biurze RDLP we Wrocławiu.
I to chyba też jest ważne
Milicz41- sama prawda.
fakt najlepsze wyniki w Polsce od kilku lat. Premie za pracę też godziwe, nie będę płakał że mogły by być większe. Nie jestem Górnikiem. Każdy grosz się liczy. Przynajmniej jest za co remontować terenówkę.
A na jakim stanowisku pan Paweł M. miałby pracować? Czyżby miał zastąpić „siwego nadpobudliwego Zenka”, który jak ptaszki śpiewają, ma zostać wkrótce odwołany?
Ponoć na stanowisku naczelnika Wydz. Hodowli Lasu
No ale tam przecież naczelnik jest…
W komunikacie jest napisane, że zaakceptował ofertę zatrudnienia w biurze. A tu mogą być różne stanowiska np. goniec, sprzątacz,itp.
Te stanowiska dawno powinny być zajęte przez Grusia i jego zoz.
Ktoś.- Czy to jest jakiś problem??? Ł. też chce być naczelnikiem!! Ciekawa sytuacja i ciekawe co z tym zrobi Dyrektor???
Oj biedny ty „faceciezlasu”, wszyscy się domyślamy, kim jesteś, nie możesz się pogodzić, że nie trzęsiesz już dyrekcją i jedynie ta nienawiść do Grusia i zoz trzyma cię przy życiu, ale niestety możesz co najwyżej rozpamiętywać swoje podłości patrząc w lustro.
Mam nadzieję że jak Mrozu zostanie gońcem, to ZZ Solidarność przy Dyrekcji, będzie broniła pracownika. Przecież nie powinien zostać przesunięty na inne stanowisko!!! Brońcie go!!! Brońcie!!!
We Wrocławiu jakieś skruchy. Pan Tałałas wraca do pracy, ponoć Pan Tomasz W. również wraca do pracy. Wrocław okazuje serce.
No to jeżeli wraca do pracy Wolfik, to pięknie, naprawdę pięknie.
Nic tylko przy najbliższej kontroli, na pytanie Inspektora, co robi u Pana to drewno bez śladów pochodzenia, bez asygnaty, odpowiem. No było już wcześniej! I szukajcie! Jak znajdziecie pniaki i dopasujecie to super, jak nie to fora ze dwora!
Nostradamus czy może też uważasz ,że pan W to jakiś przestępca że używasz inicjałów?.Daj spokój to tylko 70 mp pap brzozowej.Myślę ,że powinien dołączyć do zespołu Grusia w kontroli.Wrocław nie okazuje serca,ale raczej ktoś swoją głupotę.
W Obornikach Śl. mówią, że niedługo zaszczyci ich Pan Tomasz. Powoli zaczyna robić się z Obornik Śl. zbiorowisko zrzutów. Pan z ZOL, Pan z Milicza (potem Wroc.), teraz Pan z Tarchalic.
faceciezlasu, powiem tyle, ktoś kto przyjmuje jeszcze raz „pod swój dach” osobę, która została oskarżona o działanie na szkodę LP i zwolniona dyscyplinarnie z pracy jest wysokim ryzykiem. Kilka lat przed emeryturą Pan Kazimierz chce chyba ukazać kawałek dobrego serca – no ale nie ukrywajmy, że chłopaki dobrze się znają.
I tu niestety mylisz się Nostradamusie. Pan o którym tak tu ćwierkacie nigdy nie został oskarżony a co więcej nie był zwolniony dyscyplinarnie.Ale to już niestety wina państwa, które i tu zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim, nie funkcjonuje.Przez dwa lat był niczym „kukułcze jajo”, którego o dziwo nikt nie chciał przyjąć.Pan Kazimierz już raz go zatrudnił, wyremontował dwa domy,awansował i promował. Aż dziw bierze, że czekał ponad dwa lata, by Tomasza do pracy przyjąć. Może dwa lata temu koniunktura była inna i nie wypadało gwiazdy telewizji zatrudniać, a teraz zmienił się Dyrektor, to Kazimierz ostoja lasów, ma wolne światełko.Teraz razem, w rodzinnym gronie, bo u Kazia szwagier Tomasza też pracuje, będą siebie nawzajem adorować, budować sobie leśniczówki i na polowanka w tak zacnym gronie jeździć.Życzę samych sukcesów, zwłaszcza gospodarskich. Mam nadzieje,że Nadleśnictwo będzie na pierwszym miejscu!!
Ale za to Marek M , który pisze tutaj pod różnymi nickami,po dwóch latach został oskarżony przez wymiar sprawiedliwości za działanie na szkodę skarbu państwa. Teraz grożą mu trzy lata odsiadki za swoje czyny. Będzie sobie siedział w odosobnieniu i zadawał pytanie….po co to było. Czy nie lepiej było jak prowadził na wypas krowy, podpierając się na swoim czerwonym składanym rowerze. Kozy uciekły, gospodarkę zajął komornik, rodzice załamani,A mały rozumek Marka dalej nie ogarnia wielu rzeczy. Warcholstwo, pieniactwo i słoma z butów..żal patrzeć do czego ten chłopak doprowadził siebie i swoich bliskich.
Nie jestem pewien czy to nadleśnictwo będzie na pierwszym miejscu,ale las za sprawą pana W to będą mieli „czysty”.
Występujące lokalnie w L-ctwie opady Brzozowe. Niespotykane na innych terenach. BBC Knowledge już szykuje film dokumentalny.
A Marek M cały czas się kompromituje. Jako że jest oskarżony za czyny z niskich pobudek, powinien już dawno wylecieć ze służby leśnej na zbity ryj, razem ze swoim mocodawcą chorym z nienawiści Wojciechem A , który w dalszym ciągu szykanuje wielu pracowników Nadleśnictwa Wołów. Premie podzielił między swoich,innym zabrał 100 procent.Zastrasza,grozi”umoralnia” .Spora grupa leśników w Wołowie poszła na zwolnienie przez swojego szefa, jak Dyrektor im nie pomoże i nie wywali dyktatora nadleśniczego ….to Bóg jeden wie jak to się może skończyć.
P. Tałałas = Wydział Ochrony Lasu i Ochrony Przyrody
Muła! My wiemy….
Właśnie to jest w tym najlepsze. Za to że wywalił Pana od brzozy, teraz starają mu się udowodnić że zapłacić więcej za drogę bez przetargu.
Droga robiona w nocy, przez ZUL Wrocław, żeby w dzień, można było wywozić drewno aby nie uległo deprecjacji.
Zanim zorganizowano by przetarg, załatwiono odwołania, wybór firmy, drewno nadawało by się na opał. Co wtedy krzyczał by Prawylas? Że nie nadaje się na nadleśniczego bo nie ogarnia kryzysu w postaci wiatrołomu?
A tak wywiózł, zrobił dobrą drogę w możliwie szybkim czasie i przy ciagłym wywozie.
A teraz podpierdzielony przez „znajomych od brzozy na podwórku” ciągany jest po sądach.
Fakt Marek, trzeba było posłychać pogróżek telefonicznych od rodziców i odpuścić. A tak uczciwie chcą Cię udupić. Nie ważne kto jest niewinny, ważne kto ma jakie plecy.
W więzieniach siedzą sami „niewinni” 🙂 ” Za co siedzisz? Za kurę! Jak to za kurę? Za kurę ,no bo teściową wygrzebała w ogródku.”
J23 – Warcholstwo, pieniactwo i słoma z butów..i już skończ z tymi plotkami o komornikach, bo widać nie możesz się przebić z tymi wiadomościami.Rozumiem, że zawistna z ciebie kreatura, bo pewnie na państwowym wikcie, ciężkiej pracy nie zaznałeś, niania nosek wycierała, a tatuś pewnie i do tej pory kieszonkowe daje… A, zapomnieliśmy, pewnie arystokrata,może jakiś potomek księżnej,wiemy, wiemy, czytaliśmy blogi… 20 grudnia niejaki anty mat też pisał o „kozach” i komornikach. Na forum lokalnej gazety też było i o komornikach i o Lubiążu… Czytaliśmy, zanotowaliśmy…Pisz dalej, czekamy na jakieś nowości…
Albo kto ma jaka kurę 😛
Prawo pozwala bez przetargu w wyniku negocjacji Zakładom Lasów Państwowych zlecać prace.Czym się różni zlecenie remontu drogi od zlecenia pozyskania drewna,czy zakup samochodu z modułem gaśniczym w ZUL-u Olsztyn.Sitwo Winowska nie licz na to,że oczerniając Matusa(człowieka uczciwego)wybielicie złodziejstwo Winowskiego za stodołą.
Rozpaczliwe acz kuriozalne działania prokuratora o których ostatnio słyszałem wykazują bezradność oskarżenia.Może najwyższy czas zainteresować Prokuratora Generalnego działaniami prokuratury z Wołowa.Zatrudnienie Winowskiego ponownie w lasach jest nieporozumieniem.Jest zamiataniem sprawy pod dywan.
Ciekawe kogo Kaziu P. będzie musiał wyrzucić z lasu by zatrudnić brzozowego? Drżyjcie podleśniczowie i leśniczowie, czas ustąpienia miejsca nadszedł…Do leśnictw graniczących z Wołowem:uwaga haki na Was zaczęto zbierać….
Raczej pewne, że Pan Tomasz Winowski – leśnictwo Cieplice z siedzibą w Bagnie – Nadleśnictwo Oborniki Śląskie, RDLP Wrocław. Oby nie okazało się to leśnictwo…bagnem.